Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 1 listopada 2012

Skarpety i łapanie licznika

W przedostatnim bodajże poście informowałam,że skarpety dłubię.Dłubałam,dłubałam ....

.....aż wydłubałam:))
Skarpety całkiem proste,robione w dwie nitki z włóczki skarpetkowej.Od ostatniego razu już zdążyłam trochę zapomnieć, tak więc nie obyło się bez prucia pięty,jakaś dziureczka też się znajdzie ale już sobie przypomniałam:))Dodatkowo wypróbowałam metodę robienia na drutach z żyłką,całkiem fajna i mam dwie jednakowe skarpetki:)))Noszą się już po domu i na chłody jestem przygotowana:))Podejrzewam też,że będą następne,może nawet zaszaleję i pokuszę się o jakieś wzorki na nich:))

         Na pierwszym zdjęciu widać kawałek zaczętej kolejnej robótki szydełkowej.W międzyczasie ją skończyłam ale pokażę już w następnym poście.

           Ostatnio zainstalowałam sobie gadżet pod tytułem "całkowita liczba wyświetleń stron" czyli licznik:)))Okazało się ,że liczba wyświetleń zbliża się do okrągłej sumy 50 tys a więc jak?Bawimy się w łapanie licznika?Ogłaszam niniejszym,że osoba która 50 000 złapie i przyśle mi zrzut ekranu zostanie w nagrodę czymś obdarowana.Czym to się okaże bo jeszcze sama nie wiem:)))Zapraszam więc do zabawy:)))


       Jesiennie w mieście
Miłego dnia:))

Serdecznie witam nowe obserwatorki i bardzo dziękuję za Wasze komentarze:))

18 komentarzy:

  1. w stópki to Ty nie zmarzniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak sie robi zrzut z ekranu? Skarpety bardzo ładne i ciepłe, a jak takie lubię. Musze sprawdzić tę metodę robienia na drutach z żyłką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to nie wiem i dlatego nie łapię liczników ;)Ale może ktoś wie i podpowie:))

      Usuń
    2. Na klawiaturze po prawej stronie (najczęściej nad klawiaturą numeryczną lub w jej okolicy) jest taki przycisk: print screen. Naciska się go, potem otwiera program graficzny (może być Paint) i wybiera opcję "wklej". Wystarczy zapisać w odpowiednim formacie i wysłać...

      Usuń
    3. Wiedziałam,że ktoś będzie wiedział:))Dziękuję:))

      Usuń
    4. Bardzo, bardzo dziękuję za podpowiedź. lat nauki informatyki poszło w las, ale dzięki Wam zawsze można czegoś się nauczyć.Pozdrawiam

      Usuń
    5. Nawet udało mi się zrzucić stronę na próbę. U góry miało być "5 lat". Nie wiem, same babole czynię.

      Usuń
  3. O jakie cieplutkie skarpecioszki:) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są fajne do latania bez butów po mieszkaniu:))

      Usuń
  4. Będzie Pani zadowolona! :-)))))
    Tym razem pewnie mi się nie uda wygrać zabawy, bo do komputera dobieram się dopiero wieczorami :(, ale oczywiście życzę szczęścia pt. Wygranym :-)
    U mnie w skarpetkach też się czasem przemknie jakaś dziurka, ale później ją zaszywam.
    Bardzo fajne masz te skarpeteczki. Pokuś się na wzorek;)
    Co tam z szydełka spadło? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      Skarpety są takie zwykłe ,na "po domu",robione głownie dla przypomnienia jak się robi i opanowania nowej metody.Następne mają być już bardziej wypasione:))Z szydełka spadł komin,może jutro wpadnie na blog:))

      Usuń
  5. Skarpety wyglądają super :) Jeśli kiedyś się pokuszę o zrobienie własnych, to już wiem, do kogo zwrócić się z problemami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miarę możliwości chętnie pomogę choć nie jestem specjalistką w "temacie"skarpet:)))

      Usuń
    2. Raczej nigdy się nie wezmę za dzierganie skarpet, bo to według mnie troszkę bez sensu w moim przypadku - skarpety zawsze najszybciej niszczę... :P

      Usuń
  6. Super skarpety,ja zaczęłam swoje pierwsze i po kilku okrążeniach rzuciłam w kąt....
    pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. Super skarpety wydziergałaś, ja jakoś nie mogę się zabrać. Obiecałam synowi ale jakoś nie mogę obietnicy spełnić:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń