Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

wtorek, 13 listopada 2012

Moja wersja wachlarzyków

     Kilka razy przymierzałam się do zrobienia chusty w wachlarzyki i wciąż mi jakoś było z nią nie po drodze,a to wełna nie taka,a to jeszcze coś innego. W końcu wymyśliłam sobie moją wersję tego wzoru.Trzy razy ten szal zaczynałam a że do trzech razy sztuka  więc nic już więcej nie kombinuję,trzecia wersja ,choć wciąż mocno niedoskonała ,skończona.

 Włóczka jest bardzo nierówna,miejscami cienka jak włos,miejscami dość gruba stąd też nierówne oczka .




Dopiero po wypraniu i zblokowaniu widzę co mogłabym inaczej zrobić.Miał być bardziej zaokrąglony,nieco szerszy i nieco krótszy no ale jest co jest.Zużyłam jakieś 10 dkg włóczki ,50g/200m,druty nr 3,5.Szal ma 220 cm długości,w najszerszym miejscu 37 cm.
To tyle o szalu.

        Powiedziane jest,że każdy dobry uczynek będzie ukarany.Tak więc,ponieważ tak sympatycznie komentowaliście jesień w mieście,zostaniecie ukarani następną porcją zdjęć:))).Mnie się te jesienne klimaty nigdy nie nudzą:))






A jesień najwyrazniej wkrótce się skończy i zapanuje zima,można to poznać po tym,że drzewa zakładają już ciepłe ubranka:))
I to by było na tyle:))
Jeszcze ostatnie zdjęcie dla Marleny,oto mój różowo-ciapaty kawałek luksusu na chandrę:))
Bardzo dziękuję za wszystkie sympatyczne komentarze,mam nadzieję że "kary" nie weźmiecie sobie do serca:)))W końcu można nie oglądać:))
Witam ciepło nowe obserwatorki:))Do następnego razu:))

39 komentarzy:

  1. szal śliczny!fotki świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna chusta :-)
    Tak również ślicznie wygląda :-) Rewelacyjny pomysł :-)
    Kolory bardzo mi się podobają :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Kasiu:)Wydaje mi się,że tak też wachlarzyki niezle sie prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pomysłowo to zaprojektowałaś, Tonko! Biję brawo ;)Moim zdaniem, układa się bardzo efektownie i jest w sam raz. Ślicznie Ci w nim :)))
    Ja mam też pewien pomysł na wachlarzykowe wariacje, ale musi poczekać.
    Karę zdjęciową przyjęłam z pokorą i kilka razy się ukarałam... i jeszcze to powtórzę :)
    A to "fru-fru" w groszki eleganckie jak nie wiem... no no...
    P.S. Oczywiście to drzewne ubranko to Ty zrobiłaś, prawdaaaa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szal nie do końca jest taki jak myślałam ale może być.Ciekawa jestem Twojego pomysłu,mam nadzieję że wkrótce go zrealizujesz.Ktoś mnie ubiegł i to nie ja to drzewko ubrałam:))

      Usuń
  5. Szaliczek bardzo sympatyczny. Jesień jeszcze piękna -u nas liście już prawie spadły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest jej jeszcze pełno,wciąż się nią cieszę:))

      Usuń
  6. Możesz mnie tak karać zawsze, lubię jesień. Może ja się na chustach nie znam, ale mnie się ona podoba i kolorystycznie i fasonowo. Układa się dobrze, więc niczego w niej "nie takiego" nie widzę. A ten kawałek luksusu ma świetne kolory i chyba naprawdę może pomóc gdy człowieka dołek dopadnie.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę,że nie ja jedna lubię te jesienne klimaty:))Szal wyszedł nieco inny niż sobie to wymyśliłam ale w zasadzie jestem z niego zadowolona.Te różowe jedwabne ciapy temu właśnie mają służyć:))

      Usuń
  7. Wachlarze fantastyczne! Szlafroczek zajejfeajny;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny szaliczek. Znów fajne kolorki. lubię jarzębinę, lubię jej kolor i kształt owoców. Możesz więc pokazywać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny szal wachlarzykowy. Ciekawie to wykombinowałaś. Widzę , że objadanie nie psuje Twej sylwetki. Wyglądasz nadal szczupło. A nawet może jeszcze szczuplej. Ja o sobie nie mogę tego powiedzieć. :(((
    Piękne , kolorowe (jak to jesienią) miejsca wypatrzyłaś. Te korale to zapewne jarzębina. Otulacz na drzewie uroczy. Ale Twój kawałek luksusu raczej na ciepłe wieczory. Oby ich było jeszcze sporo. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadziu ,sylwetka jest popsuta i to jak,rzecz jasna wybrałam najkorzystniejsze zdjęcia:)))Korale to ognik,tutaj dorastają do sporych rozmiarów,nie to co u nas,mój przemarza każdej zimy i ledwo od ziemi odrasta:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyobraź sobie , że ja też mam ognika. Miał już ze dwa metry wysokości. Ostatnia zima była mroźna. Teraz ognik ledwie odrósł od ziemi. Moja ulubiona magnolia przemarzła całkowicie. Długo czekaliśmy aby dała znak życia. Nie dała. I już nie mam magnolii. Było jeszcze więcej strat. Nie było śniegu , był siny mróz.
    A co do sylwetki to nie wiem ile wskazuje waga ale wyglądasz szczupło. To nie jest kwestia ustawienia.Miłego dnia Toniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. ślicznie wyszedł szal..teraz masz cały no prawie komplet...a jesień piękna na tych Twoich zdjęciach...i żądna kara to nie była :))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło że nie była to kara,ja tej jesieni jakoś nie mam dość więc się nią dzielę:))

      Usuń
  13. szal super...patrzae na opis i troche mnie przeraza...tym bardziej podziwiam,ze wzielas byka za rogi i pieknie ci wyszlo...kolory wloczki sliczne a zdjecia przepiekne...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,wachlarzyki naprawdę nie są trudne,pierwszy według opisu robisz a następne to już samo leci.Spróbuj:))

      Usuń
  14. Takie zdjęcia zawsze i z największą przyjemnością:))))Szal piękny:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie obawiam się ,że może ich być więcej:))Tych zdjęć znaczy;)

      Usuń
  15. Ta jesienna kara mnie nie przeszkadza, możesz mnie tak karać częściej :)
    Wachlarze w Twojej wersji podobają mi się niemożebnie! I jako pomysł, i jako wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi,że Ci się szal podoba:))Jeżeli tak piękna jesień potrwa dłużej to na bank będę nią wszystkich zanudzać:))

      Usuń
  16. Jesień jest piękna :)) szal bardzo mi się podoba, a że oczka nierówne tak ma być w końcu to ręczna robota a nie maszynówa... :) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Violu,ręczna robota ma swoje prawa:))

      Usuń
  17. O tam, niedoskonałe... Świetna jest po prostu i tych fantastycznych kolorach. Bardzo udana moim zdaniem. Wreszcie włóczka znalazła swoje miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję:))Poprawiłabym jeszcze to i owo ale już mi się nie chce a i włóczka nie wytrzymałaby już kolejnego prucia:))

      Usuń
  18. Ja chcę być karana częściej! :D
    Ostatnio zachwycałam się krzewem dzikiej róży (dojrzałam gdzieś po drodze) - o tej porze wygląda nieziemsko z czerwonymi owocami :)

    Nie wiem, czego chcesz od tego szala... Jest świetny! Może nie tak szeroki, jak byś chciała, ale to wspaniały szalik. Jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością spełnię to życzenie,zachwycam się tymi cudami nieustannie i muszę się tym podzielić:))Szal jest ok,nie mam do niego pretensji,co najwyżej jakieś tam drobiazgi:))

      Usuń
    2. Cieszę się :)
      A szal jest świetny. Na pewno się przyda :)

      Usuń
  19. Szal piękny i jeszcze wachlarzyki to już super. Bardzo ładnie w nim wyglądasz. Zdjęcia z jesienią mogę zawsze oglądać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:))Na jesień możesz liczyć:))

      Usuń
  20. piękne zdjęcia z jesienią:) pomysł na chustę z wachlarzykami fajny...może nawet lepiej taka wygląda niż zawachlarzowana na maxa:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wachlarzykowej najbardziej przeszkadza mi ,że trzeba ciąć włóczkę,przy tej wersji tego nie ma:).

      Usuń
  21. Twój ciapkowaty luksus baaardzo mi się podoba dobrze, że sprawiłaś sobie go odrobinę:)
    Chusta fikuśna:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością ogladam Twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń