Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

piątek, 23 listopada 2012

Nic ciekawego

Chyba zapadłam w jakiś rodzaj zimowego snu.Niby funkcjonuję,ruszam się,wykonuję obowiązki,krzywię gębę w uśmiechu,jeżeli muszę to się odzywam a nawet zawzięcie drutuję ale to wszystko na zewnątrz i z niejakim przymusem a w środku zapadłam w letarg.Jak niedzwiedz:)Nawet wyglądem coraz bardziej niedzwiedzia przypominam obrastając w zimowy tłuszczyk,jak by mnie futrem przyrzucić to misiek jak żywy:)
Pomimo,że jak wspomniałam,drutuję to nie mam za bardzo co pokazywać.
Coś się zrobiło ale jeszcze nie jest do pokazania-prezent.
 Coś się robi co też prezentem ma być ale zdaje się że ten ktoś tu nie zagląda czyli można będzie pokazać,na razie tylko  tyle
Dla urozmaicenia od tych czerni i szarości (bo kolejna robótka też szaro-czarna ma być)dłubię sobie chustę z ostatnio zakupionej wełenki
  
Robótka ,jak napisałam,dziergana dla urozmaicenia,albo jako bezmyślna przy innych czynnościach lub ewentualnie na wynos jak pogoda sprzyja.Czasem sprzyja,oto dowód :)Nota bene publiczne dzierganie wciąż budzi zdziwienie ku memu z kolei zdziwieniu:))
W ten sposób będzie dziergana pewnie w nieskończoność :))
Na przymusowych spacerach nie zawsze da się podrutować na ławeczce,czasem trzeba chodzić.
Idziecie ze mną?To ładne miasto,zresztą zobaczcie:)
 Domy co jeden to bardziej ozdobny:)
 Bogactwo tych najprzeróżniejszych ozdobników powala:)





 Niektóre rośliny zapadły (tak jak ja:)) w sen zimowy ale są takie ,które właśnie kwitną w najlepsze:))




Całe centrum obstawione  budami i pewnie dziś już rusza kiermasz świąteczny
Za oknem pochmurno ale niestety nie pada,znów trzeba iść na spacer:(

Życzę Wam pogodnego weekendu i spacerów dla przyjemności a sama wracam do mojej wewnętrznej gawry:)))Do następnego przebudzenia:))

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, Was też odwiedzam choć z opóznieniem i ostatnio jakoś kiepsko u mnie z komentowaniem,ale to z pewnością stan przejściowy:))Witam  ciepło nowe obserwatorki-miło mi że chcecie tu zaglądać:))




32 komentarze:

  1. Rozbawiłaś mnie tym, że niestety nie pada... :-)
    A u mnie za oknem słoneczko :-)
    Chusta będzie piękna - już to widać.
    Bardzo ciekawa jestem prezentów, które robisz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś ostatnio lubię jak pada,mogę zostać w domu i drutować:))A prezenty mało oryginalne ,takie typowo zimowe będą:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Domy przepięknie ozdobione i zadbane. Chusta ma trochę zieleni a ja lubię zieleń. Już mi się podoba. A, że Ci się nic nie chce to wina tej pogody. U mnie pada. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu też się właśnie rozpadało:)

      Usuń
  4. Nie wierzę w tego Misia!;) Tyle robótek w toku, spacery, zdjęcia (a tak w nawiasie głupio spytam, jak robisz to zdjęcie swoim dziergającym rączkom?) Chusta już wygląda bardzo ładnie, więc po co się spieszyć i zabierać sobie przyjemność dziergania jej? Nie zapadaj w sen, Tonko, czy tam w gawrę, bo mi Ciebie tutaj pooootrzebaaaa :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to fantastycznie jest przeczytać,że sie jest potrzebnym:))
      Misia pokazywać nie będę bo mi wstyd.A ze zdjęciem to sie nakombinowałam jak nie wiem co :))Jak zwykle zresztą.Głupia płaska komórka stać ani myśli,w końcu położyłam ją po prostu na kolanach:))

      Usuń
  5. Pięknie tam! :) A Ty cały czas pracujesz. Nie widać żadnych objawów zapadania w sen. :)) Dziergaj, pokazuj i bądź nam inspiracją. Ze zniecierpliwieniem czekam na efekty tej pięknej pracy. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och,dziekuję bardzo Dociu ,na razie jednak niewiele jest do pokazywania żeby nie psuć niespodzianek:)

      Usuń
  6. Tak em sobie myślała: "a gdzie podziewa się Tonka". Jakoś za długo Cię nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było Antonino z czym sie pojawiać a i chęci jakoś brakło,pomyślałm sobie jednak,że przecież ma się jakieś blogowe obowiązki:))

      Usuń
  7. Chyba z powodu Twojego letargu , nie często się odzywasz. No ale doczekałam się. Na dodatek , piękny spacer. Spokojne , czyściutkie uliczki. Na dodatek kwitnące rośliny. Patrzyłam na zbliżeniu i dwa wnioski : bardzo ładne , nie znam takich.
    Mnie ostatnio ogarnęło jakieś lenistwo. To u mnie dziwne , nawet bardzo,ale ponad dwa tygodnie nie dotknęłam drutów. Aż mnie to zaniepokoiło. Już ruszyłam . Trochę czytam i wyglądam słonka. Niby nie jest zimno ale tak szaro i wilgotno.
    W niedziele jadę do dzieci. Naładuję akumulator radością.
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Jadziu,to prawda,moje" nie chce mi się" jakoś się przeciąga.Może to jesień na nas tak działa,krótkie dni itd.Pewnie w końcu i Tobie i mnie przejdzie:)))Roślinka żółto kwitnąca to mahonia Winter Sun ,nazwy tej drugiej nie znam.Życzę miłej niedzieli z dziećmi:))

      Usuń
  8. Zapraszam na Candy!!
    http://koziolekhobby.blogspot.de/2012/11/pierwsze-candy-u-koziokad.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle z wielką przyjemnością pospacerowałam z Tobą.
    A ten krzew kwitnący to tak normalnie o tej porze?:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Marleno,oba kwitną właśnie o tej porze:))

      Usuń
  10. Dzieki za spacer:)chusta będzie bardzo ładna. włóczka w cudnym zestawie kolorystycznym:)pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na ten zestaw kolorystyczny dałam się złapać:))

      Usuń
  11. To nie sen zimowy, ładujesz baterie po prostu ;)
    Jestem bardzo ciekawa tych prezentów. Co to za rzeczy?
    Chusta z kolorowej włóczki wygląda interesująco, fajnie się kolory układają. Nie mogę się doczekać zdjęcia w całej okazałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prezenty raczej mało oryginalne będą a na chustę w całości długo trzeba będzie czekać,jakoś powoli sie dzierga:))

      Usuń
    2. Mało oryginalne? Daj spokój... Co można mało oryginalnego zrobić? Chyba że po raz trzeci dajesz tej samej osobie szalik, to może ;P

      Usuń
  12. Chyba nie da się tak,żeby zawsze być na pełnych obrotach. Wydaje mi się, że i tak nie jest u. Iebie tak źle, bo wciąż coś nowego można u Ciebie zobaczyć i te sprawozdania z wędrówek różniastych. Z przyjemnością obejrzałam te ozdobne domy.
    Chusta z nowej włóczki fajna będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ale niepokoi mnie to,że ja tak już od dłuższego czasu te obroty zwalniam,no ale może w końcu przejdzie:))

      Usuń
  13. Bonn to jest miasto, w którym nigdy nie byłam i im więcej Twoich zdjęć oglądam, tym bardziej zaczyna mnie ciągnąć za zachodnią granicę, tym bardziej że z Poznania to nie jest wyprawa na koniec świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:))Jak już gdzieś pisałam,Niemcom dostał się ładny kawałek świata a też dbają o to co mają, a Bonn to bardzo ładne miasto,warto je odwiedzić:))

      Usuń
  14. Piękne miasto i rzeczywiście budynki bardzo okazałe :)) Oj tak czasami trzeba troszkę zwolnić :) poza tym jesień już trwa i słoneczka mniej i dzień krótszy to i człwoiek ma mniej energi... ale aby do wiosny i siły wrócą :)) ja też tak mam:)
    Pozdrawiam cieplutko Viola
    ps. czekam na tą chustę bo kolorki ma bajeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu w takim razie razem czekamy do wiosny:))

      Usuń
  15. Fragmentami jak ulica Hercena we Wrocławiu :), ale fragmentami.... niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hercena nie kojarzę ale nie omieszkam tam zajrzeć,lubie się po Wrocławiu pętać,to piękne miasto:))

      Usuń