Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wiosna,ach to ty...

     Mimo pochmurnej pogody poleciałam sprawdzić co w  moim ulubionym ogrodzie.Jak zwykle narobiłam zdjęć i jak zwykle nie mogę się oprzeć ,żeby się nimi nie podzielić.Jeżeli macie ochotę,to zapraszam:))
Spóźniłam się na magnolie :(Wszystkie przekwitły :(
Teraz kwitną paulownie,jest ich tam kilka mniejszych i ogromnych a wszystkie zachwycające.Cieszę się też na piwonie drzewiaste,właśnie zaczynają kwitnąć.Lekarska już pięknie rozwinięta a moja w Polsce jeszcze niedawno dopiero ledwo z ziemi zaczęła wychodzić.



























A ponieważ nie opublikowałam posta wtedy kiedy zamierzałam,dołożę jeszcze jeden spacer,słoneczny tym razem,spacer wśród obficie w całym mieście kwitnących,  przepięknych drzew wiśniowych.

 Obowiązkowa,coroczna wizyta na Starym Mieście i spacer tą "wiśniową" uliczką:))
 Ze zdumieniem zobaczyłam ,że mój nowy tel pięknie zastępuje chirurga plastycznego w usuwaniu zmarszczek ;)

A jak wiosna to i wiosenne jedzenie-sezon na szparagi uważam za otwarty :)))

 Nie sądząc ,żebym się jeszcze raz przed Świętami odezwała, już teraz życzę Wam,żeby były one piękne,słoneczne i bardzo wiosenne,spędzone tak jak chcecie ( a nie jak musicie ;) i z tymi z którymi chcecie (a nie musicie:)).
         Wesołych Świąt!!!


czwartek, 6 kwietnia 2017

Miała być firanka...

     Nowe mieszkanie,nowe okna(właściwie to dopiero będą ,za chwilę:)) i nowy kłopot:co na te okna!?Nie lubię firanek,przeszkadzają mi i zabierają światło.Z drugiej strony, gdy się na przeciwko ma sąsiadów-a ja mam,firanki zapewniają prywatność.Tak więc pierwsza wersja okien miała być z firankami,ba,ambitnie wielce zapragnęłam firanek ręcznie robionych.Zakupiłam nici,chwyciłam za szydełko i poszłam jak burza:))
Wzór wybrałam taki:
znaleziony na Pintereście
Ambicji wystarczyło mi na całe trzy(!) rzędy :)))))

Tymczasem moje plany co do "zagospodarowania" okien też się zmieniły.Bo jak firanki to i jakieś zasłony czy rolety,a okna będą całe ,nie dzielone więc trudności z otwieraniem a w ogóle to ja przecież nie lubię firanek a tu jeszcze takie cuda to trzeba napinać po każdym praniu...Konkluzja ?Firanki są be.
Na razie stanęło na roletach rzymskich(które mam zamiar sama uszyć ) a co będzie docelowo ,to przy moich zmieniających się co rusz pomysłach,jeszcze się okaże:)))

A moje trzy rzędy ładnych elementów?Są,są,tylko zamiast firanką stały się bieżnikiem:))

Miłego weekendu :)))