Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

niedziela, 4 grudnia 2016

Nowoczesna wróżka

Młodemu wypadł ząb.
Jak wypadł to wiadomo,trzeba schować bo w nocy przyjdzie Wróżka-Zębuszka.
Notabene to kolejna nowa świecka tradycja wyciągająca pieniądze z rodzicielskiej kieszeni:))))
Nadszedł wieczór,późny zresztą,mama już szykowała się do snu,gdy nagle przypomnienie- przecież ZĘBUSZKA!Młody  rano będzie prezentu szukał!
Totalna panika bo nie ma co dać!Nic nie przygotowane.Nawet kasa w postaci gotówki poszła na wieczorne zakupy. Wieczór późny,co tu zrobić?


                                                                  ......



Rano podekscytowany Młody wyskakuje z łóżka ,ciekawy co też  tam ta Zębuszka mu przygotowała.

A wróżka zostawiła list takiej treści:
"Kochany Iwusiu,mam dla ciebie w prezencie kartę z kasą,żebyś mógł sobie  sam wybrać to co ci się spodoba.
Twoja Wróżka- Zębuszka
Rodzice ci wypłacą kasę bo sam jesteś jeszcze za mały.
Pozdrawiam Wróżka"
Do listu dołączona była najprawdziwsza karta!W dodatku  z jego imieniem i nazwiskiem.

Młody był zachwycony:))Nie dość,że dostał coś, czego jeszcze nigdy nie dostał,to nawet nie słyszał żeby ktokolwiek dostał taki prezent:))Koledzy w szkole mu nie uwierzą:)))

Zaintrygowana spytałam skąd ta karta?Prawdziwa w dodatku?Okazało się,że karta należy do synowej a ponieważ Iwo to też trzy pierwsze litery imienia synowej,to tylko dopisze resztę i nadal będzie w porządku:))Karta wróciła już do mamy bo"rodzice ci wypłacą"i wszyscy zadowoleni:))) 
Mam pomysłową synową:)))

sobota, 5 listopada 2016

Ninjago Jay

       Na moje nieszczęście wnuczek zobaczył gdzieś w sieci szydełkowego ninjago.Ninjago to aktualnie jego ulubione postaci z bajek i dopóki tak jest,mam problem z prezentami z głowy-lego ninjago i sprawa załatwiona :)))
Ale tym razem było gorzej.Zobaczył tego niebieskiego i natychmiast "skajpuje":babcia zrobisz?A babcia na to -bo przecież wyboru nie ma żadnego,wszystkie babcie to wiedzą-jasne,zrobię,a jakże i robi dobrą minę a w duchu myśli:ratunku,przecież ja w życiu zabawek nie robiłam!Jak to cholerstwo ugryźć?!
Myślałam i myślałam,jak długo się dało odkładałam na później ale w końcu czasu zostało bardzo mało-w poniedziałek młody zgłosi się po odbiór swego potworka.
Ludzie,ile zdrowia takie małe paskudztwo kosztuje!
Robiłam ,prułam,klęłam,kombinowałam i w końcu skończyłam.Zabrało mi to 5 razy tyle czasu ile mi się wydawało,że zabierze.Mistrzostwo świata toto nie jest.Amigurumi to zdecydowanie nie dla mnie.Mam za wielkie łapska do takich robótek.Na końcu jeszcze schrzaniłam dokumentnie oczka temu ninju :(
I szlus,koniec,ende.Oby nigdy więcej:)))


Mam nadzieje,że klient nie będzie zgłaszał przesadnie dużo zastrzeżeń a jeszcze większą nadzieję,że nie zamówi reszty towarzystwa:)))
A tak wygląda oryginał bo pewnie nie wszyscy ich znają:))

Poza tym skończyłam sweter (choć mam niejasne przeczucie,że do poprawki ) i chustę-z tej jestem bardzo zadowolona.Obie rzeczy do obfocenia co w listopadzie nie jest rzeczą prostą.A zaczęłam szydełkować coś co właśnie powinno być skończone.Ninja mi weszła w drogę:)))
Miłej niedzieli Wam życzę i idę kończyć pakowanie-jutro wracam
 do mojego remontu:)))