Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Melduję posłusznie że znowu jestem :))
Wdychając cudowny konwaliowy zapach śpieszę donieść co i jak ;)

Tak jak się spodziewałam mam kłopoty z internetem,przez tydzień byłam odcięta od świata.Dziwne uczucie.Jakbym się naprawdę w innym świecie znalazła :))Ale chyba nie jestem zbyt uzależniona skoro mi się nawet do kafejki ganiać nie chciało:))A tak naprawdę to nie bardzo było kiedy :)
 Za to nie do wiary o ile więcej  czasu miałam :))
Trochę na spacery-uwielbiam to ogromne, błękitne jak z pocztówki niebo
Czasem spiesząc się żeby zdążyć przed deszczem



A czasem na robótki :)
A dzisiaj,po tygodniu fochów, niespodziewanie odpalił mobilny internet,  i na razie jest(puk puk-na wszelki wypadek).
Co tam zrobiłam?Skończyłam recykling z różami i wyszła mi kamizelka.O,taka
Nie grzeszę cierpliwością więc zamiast czekać na maszynę,uszyłam ją ręcznie(!).Jasne,że trzeba będzie te szwy poprawić ale nosić się da :))Kwadraty zrobione są z akrylu bo nie starczyło mi cierpliwości żeby odpowiedniej bawełny poszukać :))

Przody takie trochę kuse wyszły,nie chciało mi się sztukować ,żeby były "normalne".W kamizelce głównie tył jest mi potrzebny coby mi po nereczkach nie ciągnęło i tak jak jest jest dobrze.


Widać,że to recykling i te róże to jak kwiatek do kożucha czy starych portek( w tym wypadku) ale to właśnie tak miało być :))).Ja tam już ją lubię :))
A jak recykling to już na całego- na odszycia  pocięłam podstarzałą serwetkę :))
Jest jeszcze coś skończone ale to może następnym razem bo przecież cały tydzień bez blogów byłam!1Lecę więc nadrabiać zaległości póki mogę :))
Pa pa i do następnego razu :)))

Bardzo dziękuję wszystkim za przemiłe komentarze,to naprawdę duża radość móc komuś sprawić przyjemność :))


5 komentarzy:

  1. Recyklingowa kamizelka bardzo ładna.
    Może tam internetu nie ma ale jak tam pięknie. Czy tam w oddali widać las? Coś mam na punkcie lasu. Kocham brzozy.
    Tulipany już u mnie kwitną ale konwalie śpią. Na mojej magnolii robią się jakieś zawiązki ale wątpię czy to będą kwiaty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. I to wszystko ręcznie? Niesamowite, jaka precyzja i ta metka z Twoim imieniem, cudne! Ja kiedyś uszyłam kamizelkę z białego sztruksu i uwielbiałam ją, ale chcąc upodobnić ją do oryginalnej, zaniosłam do punktu nabijania takich metalowych guzików i niestety one zardzewiały w praniu i w czasie suszenia zabarwiły materiał w brązowe plamy, nie do sprania, niestety. Kiedy zobaczyłam Twoją kamizelkę, przypomniała mi się ta historia. Niech Twoja Kamizelka, Tonko, nosi się jak najdłużej. Szydełkowe dodatki bardzo ładne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze,że już jesteś i wspaniałą robotę odwaliłaś. Kamizelka jest urocza tym bardziej, że uszyta ręcznie. Gratulacje, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  4. I bardzo mi się podoba ten pomysł z kamizelką;)) może odgapię kto wie :)) a ta konwalia na klawaiturce poczułam jej zapach ;)) pozdrawiam upalnie Viola

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała kamizelka. Podziwiać szyłaś ręcznie.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń