Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

sobota, 15 listopada 2014

Znów semele

     Przyjaciółka zobaczyła na zdjęciu i się zakochała:))W semele naturalnie.Cóż było robić,trzeba było dziergać:))Miało być niezbyt cienkie i raczej większe,i w delikatnym gołębim popielu.Te wymogi spełniła ta włóczka:
Z zaskoczeniem odkryłam że w środku kłębka ukryta jest dodatkowa szpuleczka nici.Do cerowania?W każdym razie miła niespodzianka:))
     Na semele zużyłam 4 motki (ok.20 dkg),dziergałam na drutach 3,5(tym razem chwalić się nie ma czym ;)).Aby chusta lepiej się układała,zaokrągliłam przy pomocy rzędów skróconych wewnętrzny brzeg.Nie obyło się oczywiście bez wpadek.Najpierw dwa falstarty bo naturalnie już dawno zapomniałam jak ją robić.Potem ,gdy już dochodziłam niemal do połowy ,okazało sie że się pomyliłam.I to oczywiście w tych cholernych drabinkach gdzie żadna pomyłka nie da się nijak zamaskować.Mało tego,gdy wyciągnęłam druty i rozłożyłam udzierg szczęka mi opadła.Okazało się,że muszę pruć nie kilka rzędów a połowę tego co udziergałam.Przez drabinki przeklęte bo niezauważenie popełniłam taki sam błąd wcześniej:((Wrrr
Dalej sprawdzałam już co i rusz i jakoś dobrnęłam do końca.Uff!Nie mogę powiedzieć żebym za tym wzorem przepadała,o nie.
Nie będzie sesji,nie ma kto pozować a i miejsca odpowiedniego brak.Tak więc post ilustrowany bardzo skromnie.


W ten sposób mam prezent świąteczny ,że tak powiem,z głowy:))Przyszła też mała paczuszka,która "załatwi"mi prezentowo kolejną osobę.Tym samym okres świąteczny uważam za otwarty i myślę nad kolejnymi prezentami.Jednym z nich miały być np.te skarpetki:))

Ale chyba zostaną u mnie bo trochę się z rozmiarem rozminęłam a poza tym te dziury...Robiłam na dwójkach co dla mnie oznacza na igłach a i tak rozwlekle,no nie potrafię dziergać ściśle,nie i już.Może wrzucić do pralki na konkretne pranie?Coś te skarpetki nie miały szczęścia,czy też ja do nich.Zaczęte jeszcze nad morzem,po przyjeździe zostały sprute i dopiero teraz zrobione od nowa.
    A teraz nastąpiła chwila której jak wiem nie tylko ja nie znoszę-co dalej?Czyli co na druty czy szydełko wrzucić?Mam co prawda pomysła ale to pomysł raczej długofalowy z uwagi na to ,że potrzebny tu będzie  prócz drutów też overlok, które to sprzęcicho jest dopiero w planach:))I to nie na pierwszych pozycjach:))Czyli dalej nie wiem co:(((Idę grzebać w motkach,może doznam olśnienia.
Miłej niedzielki :)))

51 komentarzy:

  1. Taki sam dylemat mam :) W oczekiwaniu na olśnienie wzięłam się za mały haft. Cudna ta Twoja semele, ja jakoś nie mogę się do niej zabrać, opis kupiłam już dawno, ale nadal mnie przeraża... Ale marzy mi się nadal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Semele nie jest nawet taka trudna,mnie zniechęca niewolnicze trzymanie się wzoru czego nie znoszę ,ale to dotyczy większości ażurów.Dlatego rzadko się za nie biorę:))A teraz chyba czapka....chyba...

      Usuń
  2. Semele cudna i kolorek też.Mam wzór ale ciężko mi zabrać się.Podziwiam semele blogowych dziewiarek.Jeśli chodzi o nową robótkę to zrób szal albo czapeczkę.Pozdrawiam serdecznie i zyczę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do niej podchodziłam jak pies do jeża:))Dzięki za podpowiedzi,szal raczej nie,chwilowo mam dość po semele, to już raczej czapka jakaś:))

      Usuń
  3. Semele piekne, skaretki tez fajowe wyszly- nie wydaja sie rozlazle ;D
    u mnie taki natlok pomyslow, ze przydaly by sie ze cztery dodatkowe pary rak, juz czesc pomyslow mamie podrzucilam, bo sma sie bym nie wyrobila ;D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,odwieczny problem nałogowych dziewiarek - za mało rąk:)))

      Usuń
  4. Tonko nie narzekaj bo piękna wyszła.!!!
    Ja choć tyle chust mam na swoim koncie Semele nie mogę pojąć za cholerę,wzór kupiony leży już chyba dwa albo trzy lata....
    pozdrawiam Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko,nie narzekam tylko się wściekam jak muszę pruć:)))Ty też ją zrobisz,naprawdę nie jest trudna,tylko początek trochę pogmatwany ale jestem przekonana,że jak spokojnie do niej podejdziesz to pójdzie jak z płatka:))

      Usuń
  5. Piękna ta chusta ,i właśnie jaki traf chciałam taka zrobić koleżance ,bo mnie prosiła o zrobienie jakiejś chusty .Ale chyba jej nie pokarzę ,bo mnie nastraszyłaś trochę ,ja jeszcze jej nie robiłam więc marnie to widzę .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo,nie bierz sobie zbytnio mojego marudzenia do serca:))Semele tylko sam początek ma nieco skomplikowany ale na spokojnie można to rozgryźć.Mnie tylko wkurza robienie w/g wzoru bo zwyczajnie nie lubię:))

      Usuń
  6. Semele bajka:) Pozdrawiam i życzę wielu cudownych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urodę szala widać, pomimo skromnej prezentacji. Piękny jest.

      Usuń
  7. Semele piękna Ci wyszła. Wełna jest skarpetkowa, ten klebuszek w środku to nitka do wzmocnienia pięty. Kolor cudowny. Twoje skarpetki fajne, nie zimowe, wiosenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotkałam się z takim dodatkowym kłębuszkiem w skarpetkowej włóczce,dobry pomysł:)

      Usuń
  8. Semele jest piękne. Zazdroszczę Wam umiejętność jej zrobienie. Skarpetki są praktyczne. Lubi takie nosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta nie jest taka trudna,spróbuj:))

      Usuń
  9. Chusta piękna! Też ją podziwiam od dawna i.... na tym chyba się skończy;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo długo do niej zabierałam ale jak zwykle okazało się,ze nie taki diabeł straszny:))

      Usuń
  10. Chusta bardzo ładna ! Choruje na nią już od dłuższego czasu. Dobry pomysł z tym zaokrągleniem. Skarpety też niczego sobie, fajniutkie. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam że tak trochę zaokrąglona będzie się ładniej układać i mam wrażenie że tak jest:))

      Usuń
  11. Olśnienia życzę! Fajne takie grubsze semele ! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wioletto:))Wydaje mi się że z grubszej włóczki semele jest ładniejsze,choć to kwestia gustu.

      Usuń
  12. Piękna chusta, chyba jednak zbyt skomplikowana na moje skromne umiejętności. Skarpety bardzo fajne i praktyczne;)
    pozdrawiam
    www.wloczkiwarmii.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest skomplikowana,tylko początek trochę zamotany i działa na nerwy a dalej już luzik:))

      Usuń
  13. Piękne semele , ja mam chwilowy wstręt po 14 sztukach, ale nie mówię nie. Też Tosiu zabieram się za skarpety nie wiem czy takie ładne mi wyjdą ale będę się starała.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu,Ty już do rekordu Guinessa powinnaś startować w ilości wydzierganych semele:))) Ale można rzeczywiście mieć dość:))

      Usuń
  14. Jeeej ale chusta!!! Powaliła mnie! Bardzo lubię roślinne motywy i ta chusta nie jest przeładowana nimi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację że tych motywów jest w sam raz,może dlatego cieszy się aż takim powodzeniem i wszyscy jej pragną:)

      Usuń
  15. Semele przepiękne, sama z chęcią przygarnęłabym w tym kolorze :)
    Jeszcze nigdy się nie spotkałam z tym, żeby do motków dodawać nici, ale pomysł wydaje się w porządku. A co robić teraz? Hmm... Czapkę Mikołaja? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))Mikołaja nie ma,przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń,więc po co czapka ?

      Usuń
    2. Jak to po co? Przecież każdy w czapce to Mikołaj... c'nie? :)

      Usuń
  16. Chusta śliczna. Skarpetki bardzo ładne w ażurowe wzorki. Takich jeszcze nie robiłam.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta chusta jest przepiękna,a oglądałam różne na blogach, ja nigdy nie robiłam chusty, teraz szydełkuje spódnicę, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał,spódnicę! To ciekawa jej jestem:))

      Usuń
  18. Cudne semele :-) Piękny wzór i doskonały kolor.
    Skarpetki doskonałe!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach semele... :))) Zawsze zachwyca. Tylko najbardziej uzdolnione Dziewiarki potrafią je zrobić. Taka chustowa wersja też jest świetna. Ile czasu zajęło Ci jej wykonanie? Moje pierwsze próby skończyły się fiaskiem...
    Skarpetki są śliczne, nie oddawaj ich nikomu :))) Ja też mam taką włóczkę, która po raz kolejny nie zgadza się na to co chcę z niej zrobić. Zaczynam się zastanawiać kto tu rządzi :)
    Co to za projekt drutowo-overlokowy??? Ale jestem ciekawa.
    Dziwne, bo Twój post ukazał się na mojej liście dopiero wczoraj wieczorem...albo ja ślepa jestem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego nowego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś ,nie wiem jak długo ją robiłam,nie dziergam systematycznie a do tego zwykle mam jeszcze jakieś poboczne robótki,więc trudno powiedzieć.Z postami często takie dziwne rzeczy się dzieją,już parę razy zauważyłam że ukazują się jakoś później i je często przegapiam.A ten projekt?To na razie pomysł choć pewne przymiarki zaczęłam już robić,czy coś z tego będzie -nie wiem,na razie nic nie mówię:)) Póki co próbuję co innego i nic do mnie nie przemawia :(((
      Tobie też miłego tygodnia życzę:))

      Usuń
  20. Chusta cudowna ! Ciekawe czy z moimi zdolnościami dałabym radę ją wydziergać ? Skarpeteczki rewelacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och,z pewnością ,nie jest aż taka trudna jak by się mogło wydawać.Spróbuj:))

      Usuń
  21. Nie napiszę, co ja mówię w takich momentach, jednak wyszła przepięknie.
    Nie wiem dlaczego, ale w ikonce najpierw wyświetlają mi się skarpetki?
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wiązanki słów powszechnie uważanych za obelżywe przy okazji tego prucia były nad wyraz rozbudowane,na szczęście słyszała je tylko semele:)))

      Usuń
  22. Semele zawsze mnie zachwyca, wpisałam ją na listę do zrobienia, chociaż trochę się boję, bo wzór podobno jest obustronny... Skarpetki cudowne! Na dwójkach? o rany, dla mnie 2,5 to już mordęga, ale niestety ja też strasznie luźno przerabiam i zawsze muszę brać druty cieńsze niż projektant przewiduje, ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się ,jest obustronny i dlatego nie lubię jej dziergać,ale da się przeżyć.

      Usuń
  23. Piękne udziergi, trafiłam tu i będę znów zaglądać bo mi się bardzo podoba! Dzięki za podpowiedź , jak zrobić Semele,żeby się fajnie układała. Świetny pomysł! Ładna jasna semelka , przyjaciółka będzie na pewno z dumą nosić. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))Witam Cię i serdecznie zapraszam:))

      Usuń
  24. pewnie ciepło wnich
    http://www.najnowszefilmywhd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Semele zawsze mi się podobała, nawet nie wiem czy mam gdzieś wzór, ale kiedyś pewnie popełnię. A skarpetki zostaw, nie widać.

    OdpowiedzUsuń