Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

piątek, 20 kwietnia 2012

C.d.następuje :)

   Się wkurzyłam :(Blogger bez pytania mnie o zdanie zmienił mi ten ,jak mu tam,interfejs na nowy.I znów muszę szukać co gdzie jest.Jak ja nie cierpię tych bezsensownych zmian :(((Uważam,że lepsze jest wrogiem dobrego.
Ale do rzeczy.
  Chciałam Wam zakomunikować że wiosna jest!Powie ktoś,że nic nowego,że już od dawna ją pokazuję ale dzisiaj poczułam tę wiosnę w powietrzu.Dzisiejsze powietrze jest całkiem inne.Niby niezbyt ciepło,w cieniu 12 stopni ale te 12 stopni jest tak łagodne,tak inne od dotychczasowego że nie potrafię tego opisać.Żadnych chłodnych podmuchów,wszystko się zmieniło:))Z tej radości nawet starego toto lotka sprawdziłam,nic nie wygrałam jak zwykle, ale co tam :))

Zapraszam ponownie do ogrodu :))

Już chyba ostatnia magnolia

Ma takie wielkie ,piękne kwiaty,wspaniała

Jak już wspominałam stawy są w remoncie,woda prawie całkiem spuszczona,ciekawe gdzie sie podziały żółwiki które zawsze tutaj siedziały.


Trochę azalii i rododendronów,nie ma ich tu za wiele,Wojsławice to to nie są ale zawsze...:)))
Delikatnie pachnąca kołokoczka kaukaska





Odkryłam prawie schowaną pod kamieniem taka małą ślicznotkę :)
No i to na co czekałam ale się nie doczekałam.Piwonie!
Uwielbiam wszystkie kwiaty ale piwonie darzę szczególną miłością i to od zawsze.Dziecięciem będąc już się nimi zachwycałam .Piwonie były pierwszymi kwiatami jakie w życiu dostałam,miałam może jakieś 11-12 lat i dostałam na imieniny bukiet cudownych czerwonych piwonii.Nie pamiętam już od kogo  ale pamiętam ten bukiet i pamiętam jaka byłam tym zażenowana :)))
Cały czas miałam nadzieję,że tutejsze może zdążą się rozwinąć zanim wyjadę ale jednak było trochę za zimno.A byłam już tak blisko.....
Ten biały pąk to tez piwonia choć wygląda jak róża,prawda?
Sama mam ich sporo  i tym razem chyba moje zobaczę ,bo nie zawsze mam to szczęście :))
Te wszystkie krzewy poniżej to są piwonie i jest to tylko część kolekcji,jest ich tu naprawdę dużo.
Tylko tę można obejrzeć w całej krasie.
Gunnery już uwolniono spod skrzyń i wypuszczono na wolność :)



Taki powojnik (niebieski u góry)rośnie też u mnie ale na niego prawdopodobnie się spóznię ,jest dość wczesny,chociaż kto wie...

Na koniec jeszcze jako ciekawostkę chciałabym pokazać davidię,drzewko chusteczkowe lub gołębie jak je nazywają Niemcy.Zdjęcie zrobiłam przed trzema laty w Koloni .Pierwszy raz zetknęłam się wówczas z tą rośliną.Wygląda fantastycznie ,jakby naprawdę chusteczkami obwieszona.Znacie ją?
To było by na tyle w sezonie wiosennym:))Chociaż jak znam siebie to gdzie indziej z pewnością coś jeszcze wypatrzę :)))
Miłego dnia :))
Marlena -paulownia ma owoce,wiszą tam jakieś takie jak orzeszki ale specjalnie ozdobne nie są.
Jadzia -ogród nie jest duży,tak sie tylko wydaje.
Tereska -cieszę się,że zdjęcia Ci się podobają,to sprawia że mam motywację :)
Viola -dziękuję:)Spódniczka byłaby gdybym 20 lat młodsza była a teraz będzie coś bardziej statecznego :))
Eva -dziekuje :)

11 komentarzy:

  1. No tak, chłopcy bloggerowcy wciąż coś nowego wymyślają. Zmiany, o których wspominasz, na naszym kontynencie wprowadzili jakieś pół roku temu, no i jak zwykle... da się do tego przyzwyczaić. A zresztą, jakie mamy wyjście... Dzięki za piękne wiosenne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie cudeńka :))) dziekuję za piekną wiosnę :)) u nas też pomalutku ją już widać:)) a to drzewqo z białymi kwiatami jest rewelacyjne:)) to teraz czekam na to co nam pokażesz z tymi kwadracikami:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie na próbę włączyłam ten nowy interfejs, ale on mi się nie podoba, więc przełączyłam się na stary.Jestem przerażona,że mogą mi to włączyć bez mojej woli- to jest chamstwo zwykłe i tyle.A kwiatki cudne.Dzięki za wycieczkę po ogrodzie,;) Będąc w Monachium widziałam pnącze o polskiej nazwie prusznik.Druga nazwa to bez kalifornijski.Do wysokości III piętra ściana była nim porośnięta i wygląda to jak pnący bez o pięknych, mocno niebieskich kiściowych kwiatostanach.Niestety u nas go nie ma, choć magnolie wymagające wszak delikatnego klimatu, kwitną.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaka fajna wycieczka, a co to za slicznotki te malutkie pod kamieniem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nacieszyłaś moje oczy tymi pięknościami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za wspaniałą wycieczkę:) Też lubię piwonie, mam na działce: białe, czerwone i różowe a ten zapach.... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. W życiu nie spotkałam drzewa chusteczkowego. Ale dzięki Tobie wiem , że takowe istnieje.Pokazałaś piękne zdjęcia a na nich ciekawe rośliny. U mnie już kwitnie forsycja. Parę dni temu wypatrzyłam piękną , fioletową sasankę. Tulipany maja pąki ale daleko im do rozwinięcia. Magnolia? No moja magnolia śpi spokojnie. Ale dziś zrobiło się całkiem ciepło. Wszystko ruszy.
    Zrozumiałam , że już wkrótce będziesz w domu. Cieszę się , bo każdego ciągnie do domu. Do własnej piwonii. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, Tonko za te piękne zdjęcia. Mam teraz "zły czas" i szukam pocieszenia gdzie tylko można, a do Ciebie można "jak w dym"! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Tonko,nowy interfejs zawsze możesz sobie przełączyć na ten stary ja tak zrobiłam,no bo jak dla mnie ten stary był zdecydowanie bardziej przejrzysty.
    Kolejny cudowny spacer.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcia cudne. kocham kwiaty, a Twoje są inne, niespotykane, cudowne:) Jak zakwitną moje piwonie, to zrobię zdjęcia i pokażę, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No już powoli się zaczynam martwić, albo tęsknić? :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń