Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

sobota, 1 września 2012

Coś

     Po wczorajszej ciemnicy , wietrznym i deszczowym przedsmaku jesieni dzisiaj trafiła się piękna pogoda,  szybko więc skorzystałam ze sposobności żeby obfocić Cosia.Przy pomocy komórki,stołu tarasowego,puszki kawy i kartonu z przecierem pomidorowym udało mi się zrobić kilka zdjęć:)))
Prosze Państwa,oto Coś

Trochę śmieszny,trochę dziwaczny,czy będzie noszony?Pewnie tak jak się trafi okazja,ja lubię czasem zaszaleć z nietypowymi ciuchami.

Może być w wersji wyjściowej,nieco elegantszej (ciekawe tylko gdzie ja okazję do takiego wyjścia znajdę ) i na baczność:)))


a może też być noszony bardziej luzacko i codziennie do jeansów.I najprawdopodobniej tak właśnie ,jeśli w ogóle, będzie prezentowany:)).
Można się otulić jak zimno......
.........a [przy okazji podkreślić tylną część ciała:)))
Pogoda dopisała nawet bardziej niż bym chciała  a że nie miałam wyboru,mogłam robić zdjęcia tu i teraz albo wcale,to są jakie są.


Coś to dziergany najprostszym  ściegiem ,na drutach nr 5 prostokąt ,jeden brzeg robiony jest ściegiem patentowym ,przez co wychodzi  on krótszy.Nabrałam 78 oczek i zrobiłam na długość około 2,10 m bo na tyle mi wystarczyło włóczki .Powinno być na mój rozmiar 2,5 metra ale pomyślałam,że to to się przecież musi wyciągnąc przy praniu i blokowaniu .I wyciągnęło się:))
Na razie jest bez guzików,jakieś pewnie będą ale te które mi się najbardziej spodobały były tylko dwa.A może i dobrze bo obłędnie drogie były:)))
Szew środkowy muszę jeszcze zmoczyć i spłaszczyć nieco,zapomniałam o tym.
Włóczki wyszło tyle co na zdjęciu i parę metrów moheru z czwartego motka.Ciemna to jakaś turecka mieszanka moheru z akrylem,50g/280m,jaśniejsza to Universa od Schachenmayr,55% merino,45% akryl,50g/125m.

       Skończyłam też czapeczkę ale zrobił się wieczór i nie mam jak zdjęć zrobić.Innym razem pokażę, jak internet pozwoli:)))Ostatnio pozwolił trochę po blogach się poszwendać,jeżeli gdzieś nie komentowałam a zazwyczaj to robię,to nie ze złej woli:)))Powody opisałam w poprzednim poście:)))
Aha,miałam pokazać co w Filati znalazłam ale zapomniałam przygotować.To też następnym razem:))
I na wycieczce małej byłam ale to też jak wyżej:))

Jeszcze w  uzupełnieniu  do poprzedniego posta podaję  link do strony gdzie można sobie pisemko z tymi modelami wirtualnie przekartkować i obejrzeć wszystkie dokładnie  klik .
Nie wiem czy napisałam wszystko co chcialam ,spieszę się żeby zobaczyć co u Was słychać,póki mogę.

Życzę Wam miłej niedzieli:)))

Ja swoją wrodzoną niechęć do weekendów właśnie Advocatem zapijam i też  jest mi już miło :))))Dobrej nocy:)))

27 komentarzy:

  1. Tak jesień wczoraj do nas zawitała ale twoje wdzianko akurat by się otulić w taka pogodę super! Pozdrawiam Pstro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień póki co sobie poszła ale z pewnością wkrótce wróci i wtedy pewnie się przyda:))Pozdrowionka:)

      Usuń
  2. O jak to fikuśnie leży na Tobie, super wdzianko a kolor bajeczny:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Viola:))Takie kolorki coś ostatnio nie mogą się ode mnie odczepić:))

      Usuń
  3. Baaarrdzo mi się to podoba.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny patent i fajnie w nim wyglądasz:))i tez lubię ten kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:))Ten kolor najwyrazniej ma wiele fanek:))

      Usuń
  5. Wreszcie tajemnicze Coś rozwinęło skrzydła. Mogę się wypowiedzieć tylko w superlatywach. Prezentuje się świetnie zarówno w wersji eleganckiej jak i swobodnej. Oczka patentowe stanowią ciekawa ozdobę. I jeszcze kolor. To jest zdecydowanie Twój kolor.Prezentujesz się w Cosiu bardzo ponętnie.
    Dziękuję za link do gazetek. Z przyjemnością oglądałam.
    Pozdrawiam i czekam na dalsze prezentacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jadziu:))Jest co pooglądać ,prawda?Pozdrowionka:)

      Usuń
  6. Oryginalne dzieło - wolę Cię w nim w wersji dżinsowej. No cóż...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ten Coś :)) Bardzo fajnie w nim wyglądasz :)) Ciekawe, jakie guziczki dobierzesz... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:))Jeszcze sama nie wiem,były fajne kwadratowe ale za mało,coś się znajdzie.

      Usuń
  8. Piękne to Coś. Też uważam, że dżinsy do tego najlepiej pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak na pewno będzie noszony bo ja głównie jednak w dżinsach latam:)Pozdrawiam Cię:)

      Usuń
  9. Jakkolwiek, by to nazwać wygląda fajnie, takie oryginalne wdzianko, wygląda na super miękkie i przyjemne, fajnie się układa. Mi tam więcej do zadowolenia nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miękkie to to jest i całkiem ciepłe,mohair troszkę podgryza ale ja starej daty jestem i do takich przyjemności przyzwyczajona:))

      Usuń
  10. Super wdzianko, plecaczek :-))) Uwielbiam takie cosie. No i w dodatku na Tobie, Tonko, to wszystko pięknie wygląda. Zastanawiałam się, jak wykończyć ten dłuższy brzeg, żeby się nie zwijał, bo szkoda części ubranka, że schowana w ruloniku. A może tak jest dobrze? Przetestuj, proszę, bo ja się chyba skuszę na taki plecaczek :-) Miło było znowu Cię zobaczyć, Tonko.
    P.S. A ja właśnie zapijam winem półsłodkim moją niechęć do poniedziałku, który już tak niedługo... :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu:))W opisie jest ten brzeg niewykończony i najwyrazniej powinien się zwijać,nie bardzo mogę spróbować inaczej bo.....się zwija:)))Zobaczysz sama,przywlokę na spotkanie,zresztą chyba przyjadę prosto do Was ze wszystkim bo do piątku muszę tu zostać i wyruszę sobotnim bladym świtem,albo nawet jeszcze ciemnym:(.
      Winko też dobre na różne niechęci,my pijemy własnie wytrawne ale nie z niechęci do czegokolwiek ale z chęci na kieliszek dobrego winka:)))Serdecznie Cie pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Fajny ten coś - takie "bolerko" tylko ciut większe, kolorek super, wykonanie ekstra i wyglądasz ładnie w tym ciuszku.
    Tak mi się przypomniało, że kiedyś kupiłam wzór na tego cosia, ale chyba mi niestety gdzieś razem ze starym komputerem zaginął.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję:)Do tego to nawet wzór nie jest potrzebny,prostokąt 2,5m/0,60m zszyty razem i gotowe.Pozdrawiam Cię:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś jest uroczy, świetny wprost:) i do twarzy Ci w nim:)))

    OdpowiedzUsuń