Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

niedziela, 10 marca 2013

Wiosenny szalik

Właśnie skończyłam,jeszcze ciepły:))Tylko wiosna mi się gdzieś zapodziała,zimno,pochmurno i deszczowo.
 Jakoś mi tu frędzle pasowały ale że zwykłe z takiej cienkiej niteczki mogą się bardzo plątać,zrobiłam frędzle szydełkowe:)
Szalik powstał z przędzy lnianej, wzór znaleziony w sieci.
Nie tracę nadziei,że wiosna wyszła tylko na chwilę i zaraz wróci.Zwłaszcza,że co rano budzi mnie świergot ptaków i dzięcioł w drzewo puka:))No i żurawie jak -trochę niewyraźnie-widać, wróciły:))
Dzisiaj panowie mają swój dzień więc życzę im wszystkiego najlepszego:))

A wszystkim miłego niedzielnego popołudnia:)))

36 komentarzy:

  1. Śliczny - jestem pełna podziwu. Też się nie mogę doczekać wiosny.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz zauważyłam, jak u Ciebie się wiosennie zrobiło.)

      Usuń
    2. Tutaj wiosna już jest,ochłodziło sie tylko i pada ale nie wątpię ,że wkrótce sie poprawi:)U Ciebie też:))

      Usuń
    3. A to teraz jesteś Antonina, czy Antonia?

      Usuń
    4. To już teraz rozumiem skąd u Ciebie wiosna.)

      Usuń
  2. Świetny :)) U mnie również za oknem zima... brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj 5 stopni ale pada i jest bardzo niemiło.

      Usuń
  3. Bardzo ładny ten szalik. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny szalik. Jaki delikatny wzór.
    Wiosna wróci lada moment. Musi trocho podlać te piękne roślinki , żeby im się dobrze rosło. U mnie , niestety zima zakotwiczyła się na dobre. Miałam takie podejrzenia , że może , przez przypadek , zapakowałaś słonko do bagażnika i zabrałaś ze sobą. Ale widzę , że ono chyba strzeliło sobie drzemkę. Poczekamy. Pozdrawiam. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadziu,słonko Wam zostawiłam więc nie wiem co z nim zrobiliście ;)Właśnie usłyszałam w radiu,że zima cały tydzień potrwa:(Pozdrawiam:))

      Usuń
  5. Bardzo ładny i wiosenny szalik. Będzie wiosna tylko trzeba poczekać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Teresko,poczekamy:))

      Usuń
  6. Rewelacjyny jest ten szaliczek. Super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny szal i piękna wiosna u ciebie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten szalik to nic innego jak młode wiosenne listki na wiotkich gałązkach i te frędzelki (świetnie je wykombinowałaś)jeszcze bardziej to podkreślają :)))
    Nie obejdę Dnia Panów. Załóżmy, że zapomniałam... ;) Pozdrawiam Cię, Tonko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyraźnie podpadł pan mąż:)))

      Usuń
  9. Bardzo ładny szal:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny ten szalik!!! Aż mam ochotę go od Ciebie "odgapić". Pozwolisz? No a do tego jest w moim ulubionym kolorze.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo Anabell,odgapiaj do woli:)))

      Usuń
  11. Świetny szalik :-) To jesteś przygotowana na wiosnę, a zobaczysz, że już niedługo przyjdzie :-) Skoro żurawie już wróciły...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny szalik- wiosenny, uroczy. A ranniki u Ciebie w pełni rozwoju. U nas mają jeszcze stulone płatki kwiatowe.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny szalik
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny szalik, ale najbardziej to zazdroszczę ci....tego dzięcioła! :) Naprawdę! U mnie ptaszki się jeszcze nie ujawniły, oprócz srok, których ci pełno o każdej porze roku! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. PIękny, piękny teraz zostało nam tylko czekać na tą upragnioną wiosnę :) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  16. Tonka, ale u Ciebie pięknie kolorowo wiosennie i robótkowo. Szalik bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny szaliczek a pomysł z szydełkowymi frędzlami świetny:)
    A co do wiosny....dzisiaj rano termometr wskazuje -7 stopni a śniegu po kolana...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo wiosenny szalik! Jak Ci się robiło z przędzy lnianej, bo ja mam do lnu trochę "jeżowe" podejście, powinnam chyba poeksperymentować :)
    A co do wiosny... wywaliłam dziś z tarasu dwie tony śniegu, nie podoba mi się wcale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja len darzę ślepą miłością:))Ponieważ są to pojedyncze cienkie niteczki,sztywne do tego ,nie robi się z tego najwygodniej,ale wiesz,miłość wszystko wybaczy:)))Po wypraniu jednak mięknie.Kupiłam tego cztery wielkie szpule za grosze i tak pomału wyrabiam:))

      Usuń
  19. Jest fantastyczny!!! piękny kolor i wspaniałe wykonanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajne frędzelki zrobiłaś dzięki nim i wzorkowi szaliczek nabrał elegancji :)

    OdpowiedzUsuń