Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

sobota, 25 sierpnia 2012

Estoński.No,prawie....;)

Nie było mnie tu jakiś czas ale nie próżnowałam.Skończyłam wreszcie mój szal.Prawie estoński:))) 
Polatałam z nim trochę po ogrodzie coby w porannym słonku bardziej "artystycznie" było ;)
Mimo tego,że wzór (tutaj wzór szala i bordiury )bardzo prosty był, nie ustrzegłam się błędów.Zignorowałam je jednak,bo żadna siła nie zmusiłaby mnie do prucia i zaczynania od początku.Zresztą szal jest dla mnie ,błędy w noszeniu praktycznie  niewidoczne a  ja też nie jestem przesadnie wymagająca:))




Chciałam koniecznie mieć czarny koronkowy szal no i-po różnych perypetiach- mam ale drugi raz nie chciałabym go robić.Jednak czarna ,cieniutka wełenka to stanowczo nie dla mnie.
Bordiura nie jest doszywana lecz robiona  metodą opisaną przy asymetrycznych chustach.Po wydzierganiu części środkowej,nabrałam oczka dookoła szala i przerobiłam kilka rzędów ściegiem francuskim,niezakończone oczka zostawiłam na drucie,narzuciłam 9 oczek na bordiurę i dalej przerabiałam jak w asymetr.chustach.Na końcu zszyłam oba końce .

Szal nie jest zbyt duży,ok.180/80 razem ze szpicami:))Został mi z dwóch motków malutki kłębuszek.Byłoby z niego jeszcze ładnych parę centymetrów ale nie mając "szalowego"doświadczenia,bałam się żeby nie zabrakło.
Włóczka jest przemiła i bardzo dobrze się z niej dziergało,pomijając oczywiście jej grubość czy raczej "cieniość":))))
Druty nr 3,5 Addi Lace,nowy nabytek zakupiony w e-dziewiarce tuż przed wyjazdem,sprawdził się znakomicie.


Mam jeszcze coś do pokazania ale to już następnym razem.Zamieszczenie tego posta przez moje rzadko-bywające-mega-wolne-ciągle- się- wyłączające-łącze zabrało mi kilka godzin .Jednak po dwóch tygodniach internetowej abstynencji cieszę się,że w ogóle jest.Na razie kończę i spróbuję jeszcze sprawdzić co nowego u Was,może się uda:))

Tak więc do następnego razu który nie wiadomo kiedy nastąpi :)))
Miłej reszty soboty i niedzieli:)))

28 komentarzy:

  1. WSPANIAŁY powrót. Szal się piękny i piękna Twoja jego prezentacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fiu, fiu jaki przecudny szal. Moje gratulacje , przepiękny !!!!!!!! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mgiełka, pajęczynka tylko się otulić:))) ja też nie lubię robić czerni ale efekt czasem jest wart poświecenia:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Violu,czerń jest bardzo efektowna ale dłubanie tej czarnej cienizny...Brrr :))

      Usuń
  4. Cudny...
    Piękność niebywała. Warto było się pomęczyć z cienizną. Sama niestety nie mam odwagi robić na drutach z tak cieniutkich włóczek... Przeraża mnie to powolne przybywanie motywów.
    Za to Twój szal nęci... oj nęci :-)
    Śliczny.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu:))To był mój pierwszy szal z takiej cienizny,też podchodziłam do niego jak pies do jeża:)))Jak się wybierze wzór z dość małym motywem,jak w tym przypadku,to wydaje się ,że przybywa robótki szybko.Pozdrawiam:))

      Usuń
  5. Piękny szal - warto było się potrudzić, bo efekt powalający. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Antonino:)))Musze powiedzieć,że jestem z niego zadowolona:))

      Usuń
  6. śliczny i bardzo ci pasuje:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię za wytrwałość. Czerń i ta cienizna. Ale efekt wspaniały.Ładnie w nim wyglądasz. Gratuluję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)))Uparłam się po prostu ,że muszę go zrobić a jak zmieniłam wzór na prostszy to poszło nawet niezle:))

      Usuń
  8. Tonko,szal jest cudowny!!!
    Podziwiam....dzierganie czarnej nitki to dla mnie zmora i jeszcze tak cieniutkiej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))Jak kupowałam wełenkę to się nie zastanawiałam jak to się będzie robić, a jak już ją miałam to trzeba się było z tym uporać.Ale nie chciałabym tego dziergać po raz drugi.

      Usuń
  9. Najszczerszy podziw, Tonko dla Ciebie za ten szal! Pomimo, że widziałam już wiele cieniutkich szali i chust, to zawsze jestem zachwycona kunsztem i wytrwałością dziewiarki. I w dodatku włóczka taka luksusowa - stworzyłaś przepiękne dzieło. Ciekawe czym tam jeszcze nas uraczysz :-)))Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu:))
      Coś tam się znajdzie,coś małego jest zrobione,coś dużego się robi...:)))Pozdrawiam:)))

      Usuń
  10. Szal piękny! Podziwiam ja z ażurów jestem kiepska, cały czas sie uczę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny szal!taki zwiewny i delikatny:)Boski:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. No kobito!!! CUDOWNY ten szal!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny szal. Ty wyglądasz świetnie. Zastanawiałam się co napisać , że Ci służy i doszłam do wniosku , że po prostu służy Ci życie. Świetnie zaprezentowałaś szal. Z niecierpliwością czekam na nowe prezentacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. szal super...czarny jest jednak smutnym kolorem....wzor bardzo mi sie podoba...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny, delikatny, bardzo elegancko wygląda

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczny jest ten szal. I ciekawa metoda robienia borderu.
    Pozdrawiam
    makneta

    OdpowiedzUsuń
  17. cudne!! nie mogę się napatrzeć

    OdpowiedzUsuń