Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

środa, 23 stycznia 2013

Ostatnio wydziergane

Przetrwałam noc i już wiem po co były szlafmyce ;)
Dzisiaj ogień buzuje i jest już ok.Jak to się jednak człowiek na tych saksach wydelikatnił:)))
Dzisiaj więc szybciutko obiecane dziergadła.
Powstał kolejny zamotek
Sweter dla wnuczka

Sweterek robiony był na okrągło od dołu następnie połączony z rękawami i dalej raglan do góry.Zszywane są tylko rękawy.



Inspiracją był ten model nie mam jednak pojęcia gdzie go znalazłam,wydaje mi się że w jakimś piśmie.Zużyłam trzy motki szwedzkiej Sport z Folkgarn 70%wełna,30% poliamid ,100g/150m ,druty nr 4

Następna jest kolejna wariacja na temat Inspiry,tym razem dla mnie.Powstała z niecałych dwóch motków  Noro Silk Garden (45%jedwab,45%Kid Mohair,10%wełna jagnieca ,50g/100m ) i resztek szarych wełen.Druty nr 2,75

Prosta niby rzecz ale nie obyło się bez bodajże trzykrotnego prucia,w tym raz jak już miałam prawie cały ale uznałam że za szeroki no i ...od nowa:)))

Przetestowałam też zdobyte w Szwecji lny ,czarny i różowy.
Robiłam sobie w dwie nitki na drutach.Różowy jest całkiem w porządku natomiast czarny okazał się zupełnie do niczego.Rwał się bez przerwy,kłaczył się tak ,że wszystko wokół było w czarnym kurzu,nawet po praniu,kilkakrotnym płukaniu i wysuszeniu, strzepnięty wciąż się  sypał.Zresztą podczas prania wziął się i  rozlazł :(
Jednym słowem do wyrzucenia.Szkoda ,już się na ten czarny len cieszyłam.
Są jeszcze dwie robótki ale niezupełnie wykończone więc pokażę je w następnym poście.
Tymczasem dobrej nocy życzę:)))

35 komentarzy:

  1. Dzisiaj wyjątkowo wcześnie wstawiłaś posta. Jeszcze jestem całkiem przytomna, więc piszę.)):
    Bardzo podoba mi się, Twój zamotek . Fajne kolory i taki dostatni. Świetna i ciepła biżuteria.
    Bardzo ładna Inspira. Piękne kolory i te gatunki...
    Podejrzewam , że ten świetny sweterek jest dla Pirata. Bardzo ciekawy fason.
    Ja tak bardzo nie lubię szyć dzianiny , że rękawy też robię na okrągło. Teraz jadę reglan od góry. I nie będzie ani jednego szwu.
    Z lnu robiłaś szal? Szkoda , taki delikatny wyrób. Może spruj tylko czarny i dorób różowym.
    Cieszę się , że u Ciebie już cieplutko. Masz może fotel bujany? Tak bym sobie usiadła w takim fotelu , z robótką w rękach, przy gorącym kominku.
    Pozdrawiam i ruszaj na sanki z Piratem. Oczywiście nie teraz. Poczekaj do rana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wąskie rzeczy wolę raczej zszyć,nie bardzo lubię robić je na okrągło,co innego szersze.Bujanego fotela niestety nie mam,ale gdybym miała go gdzie wstawić to z pewnością bym kupiła:)))Fotel który mam,skądinąd wygodny, ma wypaczone drewniane nogi i z tego powodu trochę się "buja"więc poniekąd bujany jest:))))
      Z lnu robiłam chustę,a przynajmniej coś o tym kształcie,ot tak tylko,aby ręce zająć i przetestować nitki.Chyba tak zrobię jak radzisz.Pochwal się sweterkiem jak skończysz,dawno niczego nie pokazywałaś:)))

      Usuń
    2. Ja raczej robię bez pośpiechu. Zrobiłam brązowy sweterek a teraz będzie drugie życie czerwonej tweedowej włóczki. Zrobiłam z niej sweter z szalowym kołnierzem , który Ci pokazywałam. Ale coś mi si wydawał krótki. A zostało mi 20 dkg włóczki. Więc go sprułam Robię teraz coś takiego http://www.ravelry.com/patterns/library/bessie-3 ale od góry.

      Usuń
    3. Ja poczekam,nie spieszy mi się:)))

      Usuń
  2. Pięknie wygląda sweterek dla wnusia:) i inspira świetna:) szkoda że szal jest taki delikatny i się rwie .... zamotek fikuśnie wygląda :) pzodrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej mi żal,że tego czarnego lnu nie mogę wykorzystać,już sobie na niego zęby ostrzyłam a szal wydziergam inny:))

      Usuń
  3. Sweterek dla wnusia bardzo mi się podoba. Zamotek też tylko jak to się robi.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam sobie młynek do sznureczków i na tym je kręcę.Można też na drutach czy na laleczce dziewiarskiej ale trwałoby to w nieskończoność:))

      Usuń
  4. Zamotek idealny :-) Taki bliżej szyi najbardziej mi się podoba :-) A i kolory rewelacyjne :-)
    Sweterek dla wnusia idealny.
    Jaka szkoda, że len okazał się tak bardzo nietrwały...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Len znaleziony na strychu miał prawo się zestarzeć,za to różowy jest w doskonałej kondycji:))

      Usuń
  5. Sweterek fajny, ten naszyjnik też kolorowo i grubo namotałaś, bezie Ci ciepło pod szyją. Bywa, że ja też coś tam pruję, bo jest za szerokie. Potem już wychodzi ok. Takie hobby. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,ja pruję prawie wszystko bo zwykle robię na oko,sweterka tylko jakoś nie prułam bo wcześniej wbrew moim zwyczajom starannie go wyliczyłam:)))

      Usuń
  6. Bardzo fajny ten sweterek! Muszę sobie go dobrze zapamiętać, może kiedyś zrobię podobny ;)
    Zamotek bardzo ładny i ożywczy, w sam raz na szaroburą zimę.
    A chustą się nie przejmuj. Masz pretekst do wydziergania kolejnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweterek mnie zauroczył od pierwszego wejrzenia,musiałam go wydziergać:))A chustą się nie przejmuję,to normalne że czasem coś się nie uda:))

      Usuń
    2. Chusta się udała, to włóczka była bebe :>

      Usuń
  7. Zamotek cudny - bardzo mi się podoba połączenie kolorów.
    Przykro mi, że czarny len tak bardzo nie dopisał - może warto go spruć i zastąpić różowym - nawet jeśli to była tylko robótka na zajęcie rąk żal spisywać ja na straty.
    Czekam niecierpliwie na zdjęcia zakończonego wyrobu z noro - bardzo mi się podoba kolorystyka.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Z lnem tak właśnie zrobię a komin jest skończony,to była nieduża robótka:))

    OdpowiedzUsuń
  9. jak zwykle super dzieła...sweterek bardzo fajny..komin rewelacyjny....

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie to dzierganie Ci wychodzi. Pozdrawiam i zapraszam do mnie Zosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))Zajrzałam do Ciebie i nacieszyłam oko:))

      Usuń
  11. Kiedy Ty to wszystko robisz??? Zamotka ma fajne zestawienie kolorów, wnuczek zapewne bardzo się ucieszy, a Inspira piękna!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam internetu to miałam czas:)))Teraz się do komputera dorwałam i od trzech dni palcem nie kiwnęłam:))

      Usuń
  12. No to się uzbierało i kompletnie nie wiem, co chwalić pierwsze :)) Wszystko wygląda świetnie :))
    Szkoda tego lnu, już gdzieś czytałam, że on to potrafi się sypać, ale teraz wiem, że nie każdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu,ten len przeleżał się nie wiadomo jak długo gdzieś na strychu to sypie się być może ze starości:))

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Właśnie produkuję następny,szaro-czarny:))

      Usuń
  14. Zamotek śliczny i sweterek też :) Masz młynek? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak ,zaszalałam i zakupiłam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Antonino, dobrze, że znów Jesteś. I takie super wejście z super pracami. Pomarańczowy z szarym rozjaśnia bardzo zimowe dni i bardzo to ładne. Wnuczkowy sweterek też. Inspira pierwsza klasa, użyta w niej włóczka i kolory są super. Szkoda tej "okaleczonej"robótki, ale...
    Dziękuję za przypomnienie tej zabawnej historii o dzwoneczkach. Wiesz co? To było fajne Twoje opowiadanie i bardzo rozśmieszające...
    Usunęłam ten gadżet, bo każde takie dodatki spowalniają działanie bloga no i może trochę już mi się znudziły.
    Serdeczne pozdrowienia przesyłam i życzę samych Pogodnych dni i w dalszym ciagu fajnych pomysłów robótkowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wandziu:)))A dzwoneczki przypomniały mi się jakoś tak podczas ostatniego u Ciebie pobytu i trochę mi się żal zrobiło ,że już ich nie ma:)))Pozdrawiam Cię serdecznie:))

      Usuń
  17. Uwielbiam takie zamotki, a w Twoim wykonaniu są świetne, kolory idealnie dobrane. To świetna biżuteria, szczególnie na tę porę roku. Sweterek i komin to dla mnie wyższa szkoła jazdy Piękne! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamotki mnie ostatnio całkiem "wzięły",to fajna ozdoba a i resztki włóczek można wykorzystać:))

      Usuń
  18. O tak świetny zamotek i idealnie pasuje do golfa :) Przykro mi, że len się sypie...

    OdpowiedzUsuń