Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

wtorek, 22 stycznia 2013

Zła zima

Miał być post,miały być robótki ale tak mi jest zimno,że okutana w szmaty szczękam zębami i nie mogę się ruszać:(Rozjeżdżałam się cały dzień i  wróciłam dopiero wieczorem a tu lodówka,nie muszę nawet zakupów chować bo w lodówce pewnie cieplej.Na noc w kominku rozpalać to bez sensu,trzeba jakoś przetrwać do rana.Tak więc będzie puchowa kołderka,na nią wełniany koc i na deser poduszkę elektryczną sobie dorzucę,a co:)))Tylko jak się w piżamę przebrać!?
A robótki pokażę jutro jak już ogień w kominku buzować będzie:))No chyba że do rana zamarznę:)))
Aby do wiosny!!!!

22 komentarze:

  1. aby do wiosny:)))))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie zdążyłam skomentować Twojego poprzedniego postu a tu proszę jest już następny...
    Cieszę się ogromnie Tonko że "wróciłaś"-nawet myślałam o Tobie.A no tak zachodnią Europę też opanowała zima,ja mimo wszystko rozpaliłabym w kominku...
    W poprzednim poście wyczytałam że zaczynasz brać leki a sprawdziłaś czy będziesz po nich mogła prowadzić auto?-wiesz może to być niebezpieczne.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam Anitko,nie jest zabronione ale może się zdarzyć że ktoś będzie reagował sennością i otumanieniem,trzeba przetestować na sobie i dopasować np.porę zażywania tabletek:))

      Usuń
    2. Ufff...kamień z serca-nie zamarzłaś:)))

      Usuń
  3. Ach ta zima... W takim razie otul się jeszcze moimi cieplutkimi myślami :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba było wrzucić coś do tego kominka. Spokojnej nocy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu złamałam się i wrzuciłam dwa drewienka:))Choć szczerze mówiąc niewiele to dało:))

      Usuń
  5. Gdzie Ty tak marzniesz koleżanko , nie jesteś chyba za kołem biegunowym.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzieżby jak nie u siebie,skończyły się niemieckie luksusy i ciepełko ;)

      Usuń
  6. trzeba było jeszcze jakąś wiśnióweczkę zakupić....od środka tez się trzeba ogrzać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz,jakoś zapomniałam o tym sposobie,zastosuję następnym razem:))

      Usuń
  7. Mam nadzieję, ze dotrwałaś w zdrowiu do rana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję,że nie zamarzłaś.Zapomniałaś, że w takiej zimnicy to trzeba coś sobie na głowę w nocy założyć- wszak 80% ciepła jest tracone właśnie przez głowę. U mnie nadal mróz, aktualnie -8 i sypie śnieg.Sypał też w nocy i znów mam bryczkę do odśnieżania.Mam dość zimy!!!!.
    Miłego, mniej zimnego dnia Ci życzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz,że dopiero niedawno wpadłam na to ,że szlafmyce nie były ozdobą?Dopiero jak mi samej w nocy główka marzła:)))U mnie zimno ale na szczęście nie sypie,tyle dobrego:)))

      Usuń
  9. Cieszę się, że już jesteś !!! Nie marznij - tylko za robotę się weź, to będzie Cię grzało :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłaś u mnie na blogu, więc nie zamarzłaś :D
    Kiedy jest zimno, to na wieczór można sobie chlapnąć coś mocniejszego. Rozgrzeje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj o tym sposobie zapomniałam ale dzisiaj już profilaktycznie stosuję:))

      Usuń