Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Był sobie motek...

    Kupiłam onegdaj jeden motek białej bawełny myśląc że się nada do którejś tam mochilli.Nie nadał się bo okazał się za gruby ale po bliższych oględzinach spodobał mi się na tyle,że postanowiłam letni sweter z tej bawełny wydziergać.Spodobał mi się kolor -bo nie oślepiający i zimny biały tylko raczej ciepła kość słoniowa.Spodobał mi się też skład-bawełna +15% poliestru co sprawiło że włóczka jest  miękka i bardzo przyjemna w dotyku.Znalazłam fajny wzór-prosty sweter wzorem pończoszniczym z dużą plamą beżowego i dużym dekoltem.Pozostało dokupić więcej motków...
I tu się zaczęły schody.
Dokupiłam te motki,a jakże,przyniosłam do domu i.....jasny gwint,kolorem się różnią!Nie od dzisiaj gamoń włóczki kupuje a wciąż popełnia ten sam błąd nie sprawdzając nr koloru i serii:(((
A tymczasem w sklepie tej bawełny zabrakło.
Więc zmiana koncepcji.Sweter będzie robiony ściegiem pończoszniczym ale w paski.
Ok,zaczęłam dziergać.Udziergałam spory kawał tych pasków,przyjrzałam się i....dzianina lezie w szkodę czyli skręca w bok:((((No żesz ty....Obraziłam się na cholerę i rzuciłam w kąt ale jak mi foch przeszedł dawaj ją,zarazę ,pruć.W końcu coś trzeba z tą włóczką zrobić bo inaczej powiększy i tak ogromne zapasy.
I znów zmiana koncepcji.Z pierwszego zamysłu bez zmian został tylko dekolt:)))

 Postanowiłam ,że jednak będą paski (bo jakoś te różne kolory trzeba połączyć)ale żeby nie było nudno i żeby w bok nie skręcało,to każdy pasek innym wzorem,różne szerokości czyli jak popadnie.Dosłownie.Popadło tak jak widać:)))
 Ściegiem pończoszniczym zrobiłam tylko rękawy i na nich widać to skręcanie ale tu akurat to nie przeszkadza.
 Ale to wcale nie koniec schodów.Sweter zrobiłam do jakiejś tam "swetrowej" długości ,przymierzyłam i ....nie ,jakoś nie wygląda.Przy moich gabarytach chyba lepsza będzie tunika.No to robię dalej.
 Doszłam do długości "tunikowej" i....znalazłam jeszcze dwa motki,które mi się jakoś tak zapodziały.Ileż ja tego nakupiłam?! Ale skoro są ,to w takim razie może dorobić jeszcze trochę do długości "sukienkowej'?Dorobiłam jeszcze kawał ściągacza,przymierzyłam i....Niby dobrze....Ale te nogi jakieś takie nie wyjściowe,te kolana...a tu jakiś żylak wylazł...Do noszenia ale z rajstopami a to się z kolei kłóci z "letniością"swetra no i nie lubię,na zimę też się nie nadaje....Dorobić jeszcze i schować to co nieładne?Nie ,nie da się,dłuższy nie będzie w żadnym wypadku dobrze wyglądał.
Sprułam to co dorobiłam,wróciłam do tuniki i tak już zostanie:)))


 Pozostało powszywać kupę nitek i wreszcie gotowe.

Tunikę robiłam od góry,najpierw tył do podkroju pachy,następnie na linii ramion nabrałam oczka na przód,dziergałam tak samo do podkroju pach jednocześnie kształtując dekolt.Przód i tył przełożyłam na jeden drut i dałej przerabiałam już "na okrągło".




I tak udało mi się zakończyć kolejną rozgrzebaną robótkę.Kolejną bo skończyłam też (nie bez przygód)to połyskujące popielate widoczne niżej, ale to trzeba jeszcze troszkę zblokować i obfocić:))
Ale jak widać rozgrzebane są jeszcze dwie a dziś zaczęłam rozgrzebywać  trzecią:(((No tak mam.Nudzę się przy jednej,potrzebuję zmian.



I to by było na tyle:))Wspaniałego ,letniego weekendu Wam życzę:))

27 komentarzy:

  1. Bardzo udana tunika! Ale nie bardzo rozumiem dlaczego coś Ci skręcało w ściegu pończoszniczym? Czy masz na myśli, że po jednej stronie są same oczka prawe a po drugiej same lewe? Przecież tu nie ma co się skręcać. Ja za nim nie przepadam, bo przy moich kiepskich umiejętnościach widać poszczególne etapy roboty. No ale czasem się "zacinam" i robię na maksa- najlepiej gdy oglądam przy okazji jakiś film.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem włóczka tak sobie w bok zbacza jak się same prawe czy lewe oczka przerabia,może też ma tu wpływ sposób przerabiania oczek,nie wiem.Po prostu czasem tak się dzieje a wtedy najlepiej robić ryżem albo innym ściegiem z różnymi oczkami:))Pozdrawiam:)
      PS
      Nie napisałam u Ciebie ale ciekawe teksty o malarzach, z zainteresowaniem poczytałam:))

      Usuń
  2. Moim zdaniem te różne odcienie w motkach, to było przeznaczenie, bo w takim zestawie kolorów tunika nabrała szyku. Bardzo udany idzierg. Mam tylko dwa pytanka, jeżeli mogę spodziewać sie odpowiedzi. Widzę wyrażnie szwy na bokach, a piszesz, że była robiona w dół na okragło. Czy to szew dekoracyjny? I czy w Twojej tunice rękawa są bez główki? Bo bardzo cały sweterek ładnie się układa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Honorato,ten szew jest elementem ozdobnym i tylko prawdziwy szew udaje.Rękawy są proste, bez główki, całość to po prostu prostokąty bez żadnego tam formowania
      .Miło mi że Ci się podoba �� Serdecznie pozdrawiam ��

      Usuń
  3. Tunika rewelacyjna! Kompozycja kolorów i ściegów wygląda na przemyślaną i zamierzoną, daje fajny efekt, piękny dekolt:) Wakacyjnie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marto😊 Dekolty lubię pasjami, jak nie są odpowiednio duże to mam wrażenie że się duszę 😁 Pozdrawiam wciąż jeszcze nie wakacyjnie 😊

      Usuń
  4. Kiedyś kupiłam bawełnę i mam dokładnie ten sam problem - skręca sobie na bok.... !!! Na razie rzuciłam w kąt. Twoja tunika jest cudowna i myślę , że z jakimiś getrami dopiero będzie wyglądała rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😊 Właśnie rozglądam się za jakimiś pasującymi do niej.Pozdrawiam😃

      Usuń
  5. Tunika jest świetna. Bardzo ale to bardzo mi się podoba a tego skręcania na rękawach to ja nie widzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Tunika jest świetna. Bardzo ale to bardzo mi się podoba a tego skręcania na rękawach to ja nie widzę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rękawach jest to nieznacznie widoczne ale faktycznie, trzeba się przyjrzeć i nie przeszkadza.Pozdrawiam😊

      Usuń
  7. Piekna tuniczka, wspaniale polaczenie kolorkow i wzorow i bardzo ladnie w niej wygladasz:) Milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super pomysł i dobór kolorów. Przypomniałaś mi podobny sweter, który zrobiłam chyba 25 lat temu, też totalna zbiorówka. Musiałam się z nim pożegnać, bo włóczka wełniana za bardzo się sfilcowała.
    Cudowne szafy.
    Motek srebrzysty jest bardzo intrygujący, ciekawe co się wydarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motek srebrzysty już gotowy,zblokowany i teraz czeka na zdjęcia:))
      Szafy rzeczywiście cudowne,nie moje niestety:(

      Usuń
  9. Ale cudo zrobiłaś :) Sweter ma piękne kolory i wzory i jako tunika prezentuje się wspaniale. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sukienka z tego nie bardzo by pasowała a taki sweter jest świetny:) Paski nadają charakteru:) A do pozostałych motków dokupisz kolejne:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokupię?!Kiedy ja się właśnie usiłuję pozbywać już "dokupionych":))))Pozdrawiam:))

      Usuń
  11. Tunika wyszła super. Połączenie kolorów i wzorów bardzo mi się podoba. Przyjemna różnorodność :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też taką chcę. Jest super fajna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tunika super, najbardziej podoba mi się "planowanie", u mnie jest podobnie, ale najważniejszy jest efekt końcowy, a u Ciebie wyszedł wspaniale:)). Nie mogę się doczekać kolejnych Twoich prac.Pozdrawiam serdecznie:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje planowanie zwykle tak wygląda,że efekt końcowy jest krańcowo różny od tego zaplanowanego:))Następna robótka będzie bez takich fajerwerków,zwyczajny szal:))Pozdrawiam:))

      Usuń