Nawet dość szybko szal powstał choć nie obeszło się bez prucia,jakżeby inaczej:)))Nabrałam za dużo oczek i szal wychodził za szeroki,trzeba było spruć i zacząć od nowa.Wyszedł trochę za krótki ale myślałam ,zapominając że to w sporym procencie akryl,że w blokowaniu trochę się wyciągnie.Nie wyciągnął się,niestety:(
Musowo było coś dorobić ale trzeba było poczekać aż się do sklepu dojedzie-a sklep daleeeeko.W końcu dojechałam ,natychmiast niecierpliwym kurcgalopkiem do wspomnianego sklepu poleciałam i....ups:(sklep mi zlikwidowali:(((
No większej przykrości nie mogli mi zrobić:(((
I co teraz?Zostawić tak jak jest?Z czymś innym kombinować?Szukać gdzieś po internecie tego potrzebnego motka?Z przesyłką będzie mnie podwójnie kosztował.Po przemyśleniu zdecydowałam się na internet choć to było ryzyko bo banderolki dawno powyrzucałam i pojęcia nie miałam jaki to był kolor,trzeba było na oko i szal do zdjęcia porównywać.Ale w końcu kupiłam(zamawiając przy okazji trochę pasmanteryjnych pierdół-bo jednego motka się nie opłaca...,znacie to:)))) i -co za ulga-okazał się tym właściwym.Szal został nadpruty,dorobiony i jest:)))
I mój ci on:)))
![]() |
Kolor trochę przekłamany,jest bardziej szary niż niebieski,taki jak na następnych zdjęciach. |

Zużyłam 4 motki włóczki,druty 3,5 Addi lace.
Miłego weekendu:)))
Piękny szal. Bardzo ładnie przechodzą w nim kolory.
OdpowiedzUsuńA z zakupami przez internet też tak mam. Chcę jedną rzecz, ale zawsze w koszyku ląduje znacznie więcej :)
Pozdrawiam :))
No,wiadomo,jednej rzeczy nie opłaca się przecież zamawiać i w ten prosty sposób moje zapasy urosły do ogromnych rozmiarów ;)Pozdrawiam:))
UsuńŚwietny wyszedł! No i kolory bardzo podkreślają wzór:)
OdpowiedzUsuńTak myślisz?Bo mnie się wydawało,że wzór się trochę w tych kolorach gubi.Co oczywiście wcale nie szkodzi:)
UsuńA nie kłują te druty w palce? Takie ostre mu się wydają.
OdpowiedzUsuńSzal śliczny! Pozdrawiam serdeczne!
Te akurat nie,mnie tylko knit pro kłuje.Pozdrawiam:))
UsuńSzal cudny i bardzo do siebie pasujecie, jestem pod wrażeniem:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:))
UsuńPiękny!!!. Ale w życiu go nie zrobię, ażury doprowadzają mnie do rozpaczy, zawsze się gdzieś pomylę.
OdpowiedzUsuńMiłego;)
Ja lubię ażury ale ponieważ wymagają właśnie skupienia,to rzadko się za nie biorę.Zwykle też nie obejdzie się bez pomyłek ale akurat tutaj ich nie widać.Co nie znaczy,że ich nie ma:)))
UsuńLubię takie ażurowe szale:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńPiękny szal! Ażur cudny, a i pracy niemało, na nadchodzącą jesień w sam raz:). Pozdrawiam serdecznie:). Małgosia.
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam: ))
UsuńNo to już wiem. Piękny.
OdpowiedzUsuńDziękuję:))Mnie się też podoba:)
UsuńWytworny i elegancki, super :)
OdpowiedzUsuńRzadko zaglądam na bloga ale dzisiaj postanowiłam przejrzeć co słychać u dziergających koleżanek a tu taka niespodzianka....hahaha "szal Anity":)
OdpowiedzUsuńBardzo spodobał mi się ten wzór i zapewne do niego kiedyś powrócę jak uporam się z chorobami.
Twój Tonko wyszedł cudowny.Gratuluję :)
Pozdrawiam serdecznie.