Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Miała być firanka...

     Nowe mieszkanie,nowe okna(właściwie to dopiero będą ,za chwilę:)) i nowy kłopot:co na te okna!?Nie lubię firanek,przeszkadzają mi i zabierają światło.Z drugiej strony, gdy się na przeciwko ma sąsiadów-a ja mam,firanki zapewniają prywatność.Tak więc pierwsza wersja okien miała być z firankami,ba,ambitnie wielce zapragnęłam firanek ręcznie robionych.Zakupiłam nici,chwyciłam za szydełko i poszłam jak burza:))
Wzór wybrałam taki:
znaleziony na Pintereście
Ambicji wystarczyło mi na całe trzy(!) rzędy :)))))

Tymczasem moje plany co do "zagospodarowania" okien też się zmieniły.Bo jak firanki to i jakieś zasłony czy rolety,a okna będą całe ,nie dzielone więc trudności z otwieraniem a w ogóle to ja przecież nie lubię firanek a tu jeszcze takie cuda to trzeba napinać po każdym praniu...Konkluzja ?Firanki są be.
Na razie stanęło na roletach rzymskich(które mam zamiar sama uszyć ) a co będzie docelowo ,to przy moich zmieniających się co rusz pomysłach,jeszcze się okaże:)))

A moje trzy rzędy ładnych elementów?Są,są,tylko zamiast firanką stały się bieżnikiem:))

Miłego weekendu :)))

31 komentarzy:

  1. Bieżnik fantastyczny:). Pozdrawiam słonecznie:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej praca nie poszła na marne:))Pozdrawiam Małgosiu:))

      Usuń
  2. Cudny ten bieżnik! Wydaje mi się, że podjęłaś dobrą decyzje rezygnując w firany, też nie jestem ich zwolenniczką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firany nie będzie ale nadal pozostają sąsiedzi i coś na to trzeba będzie poradzić :)))) Pozdrawiam:))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Choć generalnie za serwetkami nie przepadam,to ten bieżnik na razie nawet lubię:)Pozdrawiam serdecznie:))

      Usuń
  4. Też nie mam firan, mam zasłonki ( z Ikei) i rolety. Jednak jako bieżnik ten wzór pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej na coś się ta niedokończona firanka przyda:))

      Usuń
  5. Też bym nie była w stanie takiej firanki zrobić, rzuciłabym w diabły ;) Nawet nie wiem , czy na bieżnik wystarczyłoby mi cierpliwości. Piękny Ci wyszedł :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam panie,którym wystarcza cierpliwości żeby całe duże firany dziergać,po tej małej próbce mam pojęcie co to za praca:)Pozdrawiam:))

      Usuń
  6. Bardzo ładny wzór wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobał mi się tak bardzo ,że musiałam go wydziergać.Wprawdzie firanka w trakcie skarlała do bieżniczka ale i tak mi się podoba:))

      Usuń
  7. Wzór jest śliczny zamiast firanki jest piękny bieżnik.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny bieżniczek! Ja zawsze też mam dylemat - z kredek strony lubię takie delikatne firanki, nadają taki przytulny, swojski charakter, a z drugiej nie chcę okien zasłaniać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie ten dylemat tak roztrząsałam aż wyszedł z tego bieżnik :))

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny, delikatny wzór, jako bieżnik również wygląda zjawiskowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzorem zachwyciłam się,że tak powiem,od pierwszego wejrzenia:))

      Usuń
  11. Słuszna decyzja,firanki szydełkowe pięknie wyglądają ale napinanie ich po każdym praniu za dużo pracy (moim zdaniem). Za to masz śliczny bieżnik i praca nie poszła na marne. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bieżnik też trzeba napinać ale zawsze to jednak mniej tego napinania:))

      Usuń
  12. Chyba lepiej bieżnik się prezentuje niż byłoby to firanką. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firanka pewnie byłaby też niezła:))

      Usuń
  13. Dochodzę do wniosku, że nie należy ludziom pokazywać takich firanek-bieżników, a już w szczególności ludziom co mają z szydełkiem nie po drodze :)
    Już siedzę i kombinuję jakby obejść moją nieszczególną sympatię do szydełka bo cudną rzecz uczyniłaś :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo można by powiedzieć o Twoich skarpetach czy rękawiczkach,też na widok tych cudów nieśmiało myślę-A może by tak spróbować,może też potrafię?Ale nie bardzo w to wierzę i nawet nie próbuję.Pozdrawiam:))

      Usuń