Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

sobota, 11 października 2014

Zygzakiem

   Spodobały mi się śliczne zygzakowe szale prezentowane przez  xhaftx i zapragnęłam też takiego.Pokopałam w zapasach ,wciąż w ramach ich wyrabiania i znalazłam odpowiednie włóczki:Ranco Multy i Tiftik Natura.

Tę pierwszą kupiłam kiedyś z zamiarem zrobienia chusty w wachlarzyki podpatrzonej u Eli .Jednak okazała się tak szalona kolorystycznie ,że nijak nie dało się z niej niczego sensownego zrobić.I tak sobie leżała i nie miałam zupełnie na nią pomysłu,zastanawiałam się nad farbowaniem ale do tego nie doszło  z braku czasu.Ale gdy znalazłam też Tiftika (nie wiadomo po co kupiony) okazało się ,że się obie włóczki nieźle zgrały i zygzaki wyszły ,moim zdaniem  przynajmniej,całkiem przyjemne:))Oceńcie sami:))





Szal mógłby być nieco dłuższy,myślałam że się wyciągnie ale akryl mu nie pozwolił,za to moher z Tiftika sprawił,że jest puszysty i "przytulny":))Aha,druty nr 4,5.
W ten to sposób "załatwiłam"kolejną zaległość,zostały chyba jeszcze dwie:))Więc do następnego razu:))

      Aha,jeszcze coś. W tzw międzyczasie przerobiłam trochę mój kołowiec.Sprułam czarną plisę i za pomocą rzędów skróconych poszerzyłam nieco boki nie ruszając góry i tylko nieznacznie przedłużając dół.Teraz jest lepiej ale wciąż te opadające ramiona....Coś muszę wymyślić:)))



I jeszcze spójrzcie jak pięknie kwitną kaktusy na balkonie u mojej mamy:)))
I to już definitywnie wszystko:))Idę kończyć pakowanie bo rano znów w drogę.Dobrej nocy:)))

37 komentarzy:

  1. Szal super, też za mną chodzi zygzakowiec, tylko że doba za krótka by to wszystko wydziergać. Pozdrawiam Pstro
    ps. kwitnące kaktusy prześliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,doba za krótka a i dodatkowa para rąk przydałaby się:))

      Usuń
  2. Kochana jesteś tytanem pracy:) mega dużo i mega super!!pozdrowionka cieplutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anitko,po prostu dłubię bo lubię :))

      Usuń
  3. Piękny szal. Też mam na taki ochotę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka osób się wkręciło,będzie szał jak na kołowce :))

      Usuń
  4. No to chyba jakaś zaraza bo wszędzie gdzie wejdę to zygzaki i ja tez się zaraziłam tylko powstrzymują mnie inne zobowiązania i brak odpowiedniej wełenki.
    Toneczko śliczny zygzakowaty szal zrobiłaś
    Dobry pomysł z tym przerobieniem ,i ja ostrze sobie pazurki na taki kołowiec ,ale nie wiem czy taka duża baba jak ja będzie dobrze wyglądała w takim fasonie.
    Kaktusy prześliczne kwiecie wydały .
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zygzaki są ładne to i nie dziwota że wszyscy je robią,ja mam kolejny w planie:))Z tym kołowcem to tylko kłopot,robię,przerabiam i nie noszę.Pewnie w końcu spruje i zrobię normalny sweter:))

      Usuń
  5. Zygzaki wyszły super! Też podpatrywałam te szale i podziwiałam... z kołowcem mam ten sam problem, nie chce się trzymać moich ramion:(... może nie jesteśmy stworzeni dla siebie;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze jeden pomysł na trzymanie się kołowca na miejscu,jak nie wypali to po prostu spruję:))

      Usuń
  6. Szal ma doskonale dobrane kolory, super. Kołowiec za mną chodzi ale chyba tylko wędruje w mojej głowie. Ślicznie zakwitły kaktusy. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też podoba to połączenie włóczek,szal wyszedł taki pastelowy a takie lubię.Kołowiec fajnie wygląda ale źle się nosi,niestety:))

      Usuń
  7. Szal jest cudowny. Bardzo mi się podoba. Kołowca ie będę robić, a Twój kolorystycznie bardzo jest fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rób,jest niepraktyczny:))Zrób za to zygzaki bo ładne:))

      Usuń
  8. Szal piękny - doskonały kolorystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne połączenie kolorów w szalu :))). Opadanie ramion podobno jest cechą powszechną kołowców, no cóż, fason jest dość prosty, z założenia nie jest dopasowany do figury, więc może trzeba się pogodzić z tym, że to taka jego uroda :).
    Kaktusy fantastyczne, Mamie gratuluję sukcesu ogrodniczego, u mnie kwitną raz na kilka lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mamy te kaktusy stały chyba z 15 lat zanim zakwitły ale za to teraz kwitną co roku przez cały sezon:)).

      Usuń
  10. Pięknie to połączyłaś w zygzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zygzak wyszedł bardzo fajny ,a w kołowcu rękawy zrobiłabym z główką i nie będą ciągły.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem,może byłoby lepiej ale znów przerabiać już mi się nie chce:))

      Usuń
  12. Kołowca z wymienionych przez Ciebie powodów odpuszczę sobie (choć już nawet włóczkę kiedyś zakupiłam nań), ale za zygzaka zabieram się po skończeniu obecnie dziubanego szaliczka i poduchy . Twój bardzo udany, fajnie połączyłaś kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zygzaki to bardzo wdzięczny wzorek,ja mam zamiar jeszcze taki komin wydziergać bo podpatrzyłam u Alushki i bardzo mi się spodobał:))

      Usuń
  13. Świetnie wyszedł szal. Wieki tego nie robiłam, ostatnio z wełny, którą sama farbowałam w melanż (zielono- fioletowo- niebieski sweter na blogu).
    Odnośnie kołowca, to ja go spinam, kółkiem wykonanym na szydełku (też na blogu), rzeczywiście ramiona lubią opadać.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam za sobą zyzgzakowaty szał. Naszedł mnie ze cztery lata temu i myślałam, że bezpowrotnie minął, ale coś mi się widzi, że wróci ;)))) Miałam nie tylko szal, ale i kamizelkę. Nie nosiłam jej, bo była zbyt kolorowa i w rezultacie sprułam. Twój szal bardzo mi się podoba- nie trzeba wcale używać włoczek mocno kontrastujących, a też jest fajny efekt. Ciekawa jestem co wymyślisz z kołowcem :) Przerabianie swetra też jest fajne. Ja ostatnio zabrałam się za taki jeden co smętnie wisiał w szafie. Tymczasem pogoda nie tylko na kurtki, ale i na swetry za ładna. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka takich co to tylko miejsce zajmują i niby są ok a jednak nie noszone,trzeba będzie po kolei przerabiać bo miejsca szkoda:))Tu pogoda jest taka akuratna na mój rozchełstany nadmorski sweter więc noszę dopóki się da:))

      Usuń
  15. Cudny szal - połączenie obydwu kolorów dało niesamowity efekt. Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Kasiu,też podoba mi sie to co wyszło z tego połączenia:))

      Usuń
  16. Jak zwykle świetne robótkowe arcydzieła i włoczka na szal super:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zygzakowce są piękne i chyba nie ma bata, żeby nie wyszedł! Jaką uzyskałaś szerokość?

    OdpowiedzUsuń