Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 3 lipca 2014

Halmstad

      Halmstad to miasto w Szwecji,położone nad cieśniną Kattegat u ujścia rzeki Nissan (wiedzieliście,że jest taka rzeka? Ja nie wiedziałam. ),w regionie Halland.


     Zacznijmy od wyjaśnienia co wspólnego z miastem ma duet Roxette.Otóż z Halmstad pochodzi kompozytor i wokalista Roxette Per Gessle i to tutaj Per i Marie zaczęli swoją karierę.
    "W pobliżu Halmstad znajduje się 11 różnych pól golfowych dostępnych dla wszystkich; od początkujących graczy aż po pełnych profesjonalistów. Te najbardziej znane znajdują się w okolicy Tylosand, gdzie każdego roku jest rozgrywanych wiele turniejów międzynarodowych. To wszystko sprawia, że Halmstad jest uznawane za Szwedzką stolicę golfa.Halmstad posiada także wiele innych sportowych atrakcji do zaoferowania. Możliwe jest tutaj uprawianie piłki nożnej i ręcznej na wysokim poziomie, poza tym znajduje się tutaj hala do hokeja na lodzie, wiele tras do jazdy rowerowej i joggingu, a także sporo innych atrakcji umożliwiających uprawianie wielu różnych sportów wodnych. Dodatkowo, w Halmstad mieści się również największy w całej Skandynawii tor wyścigowy dla gokartów."(Informacje pochodzą stąd:http://www.odyssei.com/pl/travel-article/12996.html )

    Wszystko to fajnie ale ja jako zboczona fanka cmentarzy od cmentarza właśnie,ku oburzeniu moich chłopaków,zwiedzanie zaczęłam:))A cmentarz kompletnie inny od naszych,sami zobaczcie.
Idealnie zagrabione kwatery,niewiele kwiatów,żadnych zniczy.


W starszej części ogromne kwatery/groby,tak na oko jakieś 2x4 m,dla nas nieco dziwne.

Starsza część bardziej jak park niż cmentarz.
Jedyna kwatera gdzie było dużo kwiatów.



I ciekawostka,do dyspozycji konewki,kto potrzebuje to też wazony na kwiaty.Jak nie możesz konewki udźwignąć to masz wózeczek.I żeby się zbytnio nie fatygować-woda na depnięcie:))Cały cmentarz gęsto usiany spryskiwaczami,sprytnie poukrywanymi q żywopłotach i informacja,że o godz 20 są włączane.W sumie te konewki są chyba zbędne:))

W ogóle to na całym wielkim cmentarzu było więcej zwierząt niż ludzi :)Ludź był szt 1(oprócz nas ) i ze dwóch tranzytem czyli na rowerach skracali sobie drogę przejeżdżając przez cmentarz:))
 Ten kamienny ptaszek stanowi tu chyba jakiś symbol bo siedzi na niemal co trzecim nagrobku.
Dalej pojechaliśmy obejrzeć Stare Miasto.Zaczęliśmy od XVII-wiecznego duńskiego zamku(do 1658r,tereny te należały do Danii)

 Byliśmy za późno żeby zwiedzić zamek,zresztą nigdzie nie znaleźliśmy informacji czy wnętrza otwarte są dla zwiedzających,jeżeli tak to kiedyś na pewno tam jeszcze zajrzymy:)).Podejrzeliśmy tylko,że na dziedzińcu odbywał się jakiś spektakl.



Na rzece Nissan,tuż obok zamku zacumowane są dwa XIX-wieczne,w pełni ożaglowane statki,niegdyś używane do ćwiczeń.


Ciekawostka-obok kilku stojących tu (super czystych i bezzapachowych) toy toy-ek stoi takie coś:
Ja wiem,że mężczyźni "w tym temacie"nie mają zahamowań ale dla mnie to już jakoś nazbyt publiczne:)))
A dalej w stronę Stora Torg czyli ichniego  malowniczego Rynku,z piękną fontanną pośrodku.



W tej knajpce można było posłuchać muzyki live,chłopak świetnie grał na gitarze i śpiewał.





Pasaż Królowej Krystyny z mnóstwem knajpek i restauracji.
Zawarłam bliższą znajomość z niejakim Karlssonem,postacią z szwedzkiego komiksu z 1932 roku.Z tego co zrozumiałam to taki szwedzki wojak Szwejk:))





Za bramą ,która jest pozostałością po jakichś fortyfikacjach znajdujemy niewielki  park.



Nie zdołaliśmy zgadnąć kim/czym jest ta biała dama:))
Dzień chylił się ku zachodowi a w dali,pod murem twierdzy, siedzą na ławeczce dwaj, mocno zdegustowani tym szwendaniem się , panowie:)))Znaczy pomału pora wracać,zwłaszcza że chcemy jeszcze na "koniec morza"zajrzeć.
Nadrzeczną promenadą zmierzamy do parkingu.

Biblioteka




I jedziemy na wybrzeże czyli ten "koniec morza" w gwarze mojej rodziny:)))





W pewnym momencie zdębiałam.Co jest? Brazylia?!Świebodzin?!W Szwecji?! Okazało się jednak,że to tylko jakieś ustrojstwo na lotnisku,bo i takowe też w Halmstad jest:)))

W samym  Halmstad jak  i okolicy są piękne plaże,w sezonie miasto najeżdżają tłumy turystów i wczasowiczów.

Słońce zachodzi,pora wracać.
Chłopaki zgodnym chórem powiedzieli stanowcze"nie"pomysłowi dalszych wycieczek,na ewentualne następne już wybierzemy się z synową same,marudy pozostawiając do pilnowania psa :))W samym Halmstad nie zobaczyliśmy jeszcze wszystkiego,celów więc nie zabraknie:))

29 komentarzy:

  1. Wspaniała wycieczka:) Jestem pozytywnie zaskoczona cmentarzem i miejscami pochówku. Są takie proste i skromne. Nie to, co nasze marmury za wszelką cenę . No i te konewki i wózeczki. U nas jutro już by ich nie było ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem pod wrażeniem,takie podobają mi się o wiele bardziej :).

      Usuń
  2. Dzięki za wspaniałą wycieczkę ,poczułam się jak bym była razem z Tobą .
    Wspaniale że zwiedzasz tyle ciekawych miejsc .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że mi towarzyszyłaś :))

      Usuń
  3. Wspaniała wycieczka :-) Świetne miejsce :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie nowe miejsca są świetne bo nieznane :))

      Usuń
  4. O rany, Tonka, jak ja lubię podróżować z Tobą !!! - od komputera nie odchodzę, nie opłaca się wychodzić z domu !!! I te cmentarze... uwielbiam, a ten jak przepiękny park. Zdjęcia cudne :)) Dziękuję za kawałek świata :) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))Dobrze wiedzieć że nie pisze się sobie a muzom,zresztą zawsze zwiedzam z Wami:)))

      Usuń
  5. Jak piekna wycieczka.Warto było wejść na Twojego bloga.Takie konewki spotkałam na cmentarzu we wsi pod Kędzierzynem.jakoś nikt nie kradnie.pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na wsi gdzie mieszkają sami swoi to się sprawdza ale i tak dobrze że gdziekolwiek.Przykro jest słuchać opowieści co komu i skąd zginęło a niestety u nas to wciąż codzienność.

      Usuń
  6. Dziękuję za wspaniałą wycieczkę. Zobaczyłam kawałek świata.Piękne zdjęcia zrobiłaś.
    Życzę miłego dalszego zwiedzania i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,cieszę się że Ci się podobało,pozdrawiam:))

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia i udana wycieczka. Oglądając ten cmentarz pomyślałam, że prawdopodobnie cmentarz jest usytuowany na terenach o płytkich wodach podskórnych i na takich terenach nie można robić pochówków piętrowo i jeśli rodzina chce mieć swych zmarłych razem, to kwatera zajmuje wtedy dużą powierzchnię(podobnie mam na cmentarzu gdzie są pochowani moi dziadkowie).
    Nie można było wymurować grobu w głąb, wiec są dwa groby obok siebie połączone w całość.
    Ten gołąbek to może alegoria Ducha Świętego? Wiesz, kiepska jestem w tej materii religijnej, ale coś tak mi się kołacze po głowie.
    Dzięki za wycieczkę.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedzi,możliwe że właśnie tak to jest,ja się nie bardzo w tych tematach orientuję:))

      Usuń
  8. Zawsze czytam z przyjemnością Twojego bloga....a ta wycieczka super, fajnie że nas zabrałaś ze sobą:).... mam super widoki przed snem;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Basiu:))Zawsze z przyjemnością Was na wycieczki zabieram:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję za te wspaniała wycieczkę. Zdjęcia są wspaniałe, oddają klimat tych miejsc. proszę o jeszcze. Pozdrawiam Ula z Sulechowa

    OdpowiedzUsuń
  11. Z wielką przyjemnością przeczytałam od początku do końca Twój post, czytając każde Twoje słowo, człek praktycznie nie musi już jechać:) A chłop to przeważnie baby nigdy w tym temacie nie zrozumie, mój tez co raz musi moje zapędy podróżnicze hamować , kwitując, że już "szwędaczka" mi się włącza:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni ;) Choć znam też takich co nie tylko sami szwendać się lubią to jeszcze innych ciągają:)))A ja gdy już gdzieś jestem ,to lubię zobaczyć co się tylko da.

      Usuń
  12. O kurcze, przeczytałam w całości i nabrałam ochoty na taką wycieczkę, a trafiłam do Ciebie przypadkiem. Z ogromną ochotą na pewno do Ciebie wrócę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu,będzie mi miło jeśli jeszcze tu zawitasz:))

      Usuń
  13. Późno tu zajrzałam. A szkoda. Wspaniała wycieczka. Rewelacyjne zdjęcia..
    W poprzednim poście napisałaś , że nie lubisz się spieszyć. A żyjesz tak prędko, ciągle się przemieszczasz, spotykasz z różnymi ludźmi. Może inaczej nie umiesz.Mnie też ciągle brak czasu. A jak go trochę jest , to brak sił. Pozdrawiam Cię serdecznie. Baw się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Jadziu,nie cierpię się spieszyć,włóczę się w gruncie rzeczy nie z wyboru tylko tak mi się życie ułożyło.A gdybym miała wybierać to prowadziłabym pewnie nudne życie kury domowej z ogródkiem i robótkami :)))

      Usuń
  14. Coś wspaniałego. Odbyłam przez przypadek ciekawa wycieczkę. Ciesz się, że możesz wędrować, poznawać nowe miejsca, ciekawe zabytki. Trochę Ci zazdroszczę. Jedno mnie zaskoczyło, na tych fotkach prawie ni widać ludzi. Czy, faktycznie tak mało ludzi tam jest czy umiejętnie fotografowałaś by ich uniknąć? Dziękuje i pozdrawiam serdecznie - Joana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joano,ludzi było niewielu bo pora dość późna(na zegarze w Rynku widać godzinę-20),większość ludzi siedziało w knajpkach:)))

      Usuń
  15. Witam Pania :-) Z przyjemnoscia przeczytalam o Halmstad, a mieszkam niedaleko.
    Golabek jest symbolem Ducha Sw, a ten ma u protestantow szczegolne miejsce. Wszystkie cmentarze tak wygladaja, to jak dobrze funkcjonujace male przedsiebiorstwa. Tam gdzie bylo duzo swiezych kwiatow to podejrzewam, ze po prostu sa stosunkowo nowe mogily, gdzie jeszcze moze albo chce przychodzic rodzina. Odwiedzanie cmentarzy troche inaczej wyglada niz w Pl. Kremacja jest tutaj bardzo popularna.
    Pola golfowe sa tutaj jak dostep do wody. W zasadzie kazda miejscowosc ma pole albo pola golfowe.
    Dziewczynka w balii jest znana, ale zupelnie nie wiem o ten dziewczynie w bieli. Probowalam dowiedziec sie, ale nie ma zadnych informacjo. Musze moje macki wyciagnac, by nawet dla wlasnej ciekawosci dowiedziec sie kim jest. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi sie z jakas bajka.

    Pozdrawiam.
    K.

    Ps. Ja tez traktuje cmentarze jako kolejne punkty do zwiedzania ciekawych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za wyjaśnienia :))Zainteresował mnie ten gołąbek a nie bardzo się orientuję w kwestiach religijnych.Cmentarze odwiedzam prawie wszędzie gdzie jestem,szwedzkie bardzo mi przypadły do gustu.Informacji o "białej damie"szukała moja synowa na szwedzkich stronach ale nigdzie nic nie było.Gdyby coś się znalazło to poprosimy o informację:)Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Widok na Skandynawię latem to jednak duża różnorodność pięknych terenów i miejsc. Śliczny park i cmentarz. Panuje tam taki spokój, że czuje się go patrząc już na zdjęcia. Reasumując, wpis pokazał to, co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń