Wpadłam na chwilę bo mam pilną potrzebę pochwalenia się:)))Dostałam prezent urodzinowy:))
Ta oto ślicznotka dotarła do mnie dzisiaj,prezent od Igi z bloga Tako-san
Czyż nie jest urocza?Siedzi sobie teraz na przeciwko i łypie na mnie oczkiem:)))Igo,bardzo dziękuję:))
Poza tym robiłam otulacz ale znów mnie zaćmiło i zrobiłam za wąski.Teraz będę kombinować co niego zrobić bo pruć za nic nie będę.
Teraz jestem w stanie zawieszenia bo bez robótki.Czuję się z tym nieswojo ,trzeba się za coś wziąć ale nie wiem za co tyle pomysłów czeka na realizację:))Póki co wezmę się najpierw za [porządki ,mam taki bajzel w tym komputerze,że dzisiaj pół dnia szukałam potrzebnego mi zdjęcia .Pora ten chaos uporządkować,przez bałagan za dużo czasu tracę.
A tak w ogóle to może ktoś ma na zbyciu trochę cierpliwości?Moja jest na wykończeniu i obawiam się ,że nie wystarczy mi już na długo,chętnie przygarnęłabym co nieco:))
Wrzucę Wam jeszcze troszkę jesieni:))Dzisiaj nieoczekiwanie zaświeciło słoneczko i wygnało mnie z domu:))Ale już coraz mniej tego złota:(.
Życzę Wam miłego weekendu i biorę sie za porządki:))
Prawa autorskie
Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.
piątek, 16 listopada 2012
wtorek, 13 listopada 2012
Moja wersja wachlarzyków
Kilka razy przymierzałam się do zrobienia chusty w wachlarzyki i wciąż mi jakoś było z nią nie po drodze,a to wełna nie taka,a to jeszcze coś innego. W końcu wymyśliłam sobie moją wersję tego wzoru.Trzy razy ten szal zaczynałam a że do trzech razy sztuka więc nic już więcej nie kombinuję,trzecia wersja ,choć wciąż mocno niedoskonała ,skończona.
Włóczka jest bardzo nierówna,miejscami cienka jak włos,miejscami dość gruba stąd też nierówne oczka .
Dopiero po wypraniu i zblokowaniu widzę co mogłabym inaczej zrobić.Miał być bardziej zaokrąglony,nieco szerszy i nieco krótszy no ale jest co jest.Zużyłam jakieś 10 dkg włóczki ,50g/200m,druty nr 3,5.Szal ma 220 cm długości,w najszerszym miejscu 37 cm.
To tyle o szalu.
Powiedziane jest,że każdy dobry uczynek będzie ukarany.Tak więc,ponieważ tak sympatycznie komentowaliście jesień w mieście,zostaniecie ukarani następną porcją zdjęć:))).Mnie się te jesienne klimaty nigdy nie nudzą:))
A jesień najwyrazniej wkrótce się skończy i zapanuje zima,można to poznać po tym,że drzewa zakładają już ciepłe ubranka:))
I to by było na tyle:))
Jeszcze ostatnie zdjęcie dla Marleny,oto mój różowo-ciapaty kawałek luksusu na chandrę:))
Bardzo dziękuję za wszystkie sympatyczne komentarze,mam nadzieję że "kary" nie weźmiecie sobie do serca:)))W końcu można nie oglądać:))
Witam ciepło nowe obserwatorki:))Do następnego razu:))
Włóczka jest bardzo nierówna,miejscami cienka jak włos,miejscami dość gruba stąd też nierówne oczka .
Dopiero po wypraniu i zblokowaniu widzę co mogłabym inaczej zrobić.Miał być bardziej zaokrąglony,nieco szerszy i nieco krótszy no ale jest co jest.Zużyłam jakieś 10 dkg włóczki ,50g/200m,druty nr 3,5.Szal ma 220 cm długości,w najszerszym miejscu 37 cm.
To tyle o szalu.
Powiedziane jest,że każdy dobry uczynek będzie ukarany.Tak więc,ponieważ tak sympatycznie komentowaliście jesień w mieście,zostaniecie ukarani następną porcją zdjęć:))).Mnie się te jesienne klimaty nigdy nie nudzą:))
A jesień najwyrazniej wkrótce się skończy i zapanuje zima,można to poznać po tym,że drzewa zakładają już ciepłe ubranka:))
I to by było na tyle:))
Jeszcze ostatnie zdjęcie dla Marleny,oto mój różowo-ciapaty kawałek luksusu na chandrę:))
Bardzo dziękuję za wszystkie sympatyczne komentarze,mam nadzieję że "kary" nie weźmiecie sobie do serca:)))W końcu można nie oglądać:))
Witam ciepło nowe obserwatorki:))Do następnego razu:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















