Ta zaległość jest jeszcze szwedzko-urlopowa.Kocia torba dla synowej.Prawie udało się ją podczas urlopu skończyć,został chyba pasek do zrobienia i wszycie podszewki i to już zostawiłam do wykończenia właścicielce.Długo czekałam na zdjęcia bo torba długo na podszewkę czekała ale już mam i mogę się pochwalić:)).Bo te koty mi się wyjątkowo podobają:))
Chyba ze trzy razy prułam początek (pamiętacie,to moja nowa świecka tradycja ;) bo nie mogłam tej gromadki sensownie rozmieścić ale myślę,że wyszły dobrze.Co sądzicie?
Synowa uszyła torbie porządną podszewkę.
Wzór znaleziony na Pintereście,widać na zdjęciu skąd pochodzi.
Czyli następna zaległość "z głowy".
Miłego weekendu :))