Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 29 listopada 2012

Odstraszanie klienta

Dzisiaj nie będzie spacerów ani robótek.Coś mnie zadziwiło:))
Otóz siedzę ja sobie spokojnie  ( tak jak pół świata:))) na Facebooku,przeglądam to i owo,zaglądam na podlinkowane strony i gdzieś tam po drodze zainteresowały mnie te śliczne ozdóbki

Zdjęcie [pochodzi stąd:

Ktoś w komentarzach zapytał z czego robi się te mordki czy ogonki i właścicielka profilu podała link do sklepu czy galerii.Zaciekawiona z czegóż toto jest zrobione klik poszłam do galerii hobby
No i dowiedziałam się,że  są to  futrzane druciki.


A że baby z natury ciekawskie są,zachciało mi się sprawdzić co też takie druciki mogą kosztować bo to zdaje się jakaś tajemnica jest.Przy produkcie nie ma ceny tylko zielony znaczek "zapytaj o cenę".No to klikam.I tu czeka mnie niespodzianka,zamiast podać mi cenę sklep podaje mi formularz do wypełnienia a w nim -imię,nazwisko,e-mail,telefon i na końcu rubryczka gdzie mogę wpisać zapytanie ile ta interesująca mnie  dooperela kosztuje!Jest chyba tylko jakimś niedopatrzeniem z ich strony,że nie poprosili jeszcze o podanie,dwa zdjęcia i życiorys:)))

Szczęka mi opadła:)Ktoś tu zwariował?I czy ten sklep na pewno chce sprzedawać ten towar ?Nie można po prostu normalnie podać ceny przy towarze?Po jaką cholerę komuś mój nr telefonu jest potrzebny?To się nazywa skutecznie zniechęcić klienta:))

Miłego dnia Wam życzę:))


wtorek, 27 listopada 2012

Wyróżnienia,komin i coś tam

Trzeci dzień piszę ten post i wciąż coś staje mi na przeszkodzie żeby skończyć, mam nadzieję że tym razem uda się  wreszcie :))

Od Bożeny z bloga Łapiąc chwil kilka... i od Igi z Tako-san otrzymałam  wyróżnienie


Jest mi niezmiernie miło ,bardzo się cieszę,że o mnie pomyślałyście i bardzo,bardzo Wam  dziękuję:))Mam jednak nadzieję,że nie wezmiecie mi  za złe,jeśli  nie podam tego dalej.

Tak więc na pierwszy ogień pytania Bożeny:

praca czy rozrywka?   -ostatnio niemal wyłącznie praca choć wolałabym odwrotnie
rudy czy czarny?  - czarny
komedia czy tragedia? -komedia
gruby czy chudy?- chudy
róża czy kaktus?   -róża,nie lubię kaktusów
jesień czy zima?  -jesień
las czy woda?  -woda w lesie :)
śmiech czy płacz?- śmiech choć czasem dobrze jest się wypłakać
spodnie czy spódnica?-lubię spódnice ale noszę spodnie
biały czy czarny?  -oba
miś czy lubiś? --?miś ...chyba...o lubisiu nie wiem nic:))

I pytania od Igi
1. Tak czy nie? - tak ale potrafię czasem nie
2. Jak wygląda Twój wymarzony wieczór?-wieczór?wymarzony?lato, ogród,spokój,pachną kwiaty,kieliszek białego wina ,nic nie muszę,nigdzie się nie spieszę...
3. Romans czy horror? - ani jedno,ani drugie-kryminał
4. Jakie zwierzęta lubisz najbardziej i dlaczego koty? (Ha ha, z kotami żartowałam. Ale pytanie zostaje.) -koty bo nigdy nie miałam a psy bo miałam :))i jednego szczurka lubiłam:))
5. Twój ulubiony przedmiot to…? (I nie pytam o szkolny!)-ostatnio wygląda na to, że laptop ;)
6. Góry czy morze? - morze,zawsze morze
7. Buty na obcasie czy trampki? - kocham obcasy a noszę trampkowate
8. Rzecz, z wydziergania której jesteś najbardziej zadowolona.-pewna szydełkowa bluzka której nigdy nie ubrałam:))
9. Uff, robi się coraz trudniej… :P Ufasz recenzjom?-włóczek?tak:)
10. W jakiej epoce chciałabyś żyć?-chyba w naszej choć jest nieco dla mnie za szybka:)
11. Ulubiony producent włóczek ;)-ba..

Tak więc spowiedz mam za sobą to teraz robótki a właściwie jedna robótka.Skończone są dwie ale to prezenty a tylko co do jednej osoby mam pewność,że raczej tu nie zajrzy:))

Zainspirowana Inspirą popełniłam coś podobnego,ale tylko podobnego.Angielskiego opisu nawet nie próbowałam rozgryzać,na szukanie podpowiedzi na forach też nie miałam czasu ale w planie mam jeszcze jeden taki otulacz i tym razem chciałabym jednak prawdziwą Inspirę mieć.



Komin zrobiony w dwie nitki z czterech różnych włóczek ,głównie wełny więc będzie ciepły.
A,przypomniało mi się jeszcze że zrobiłam szydełkową "zimową"bransoletkę:))


Zimowa bo z wełny i przyjemnie grzeje:))
Coś jeszcze miałam.....aha,lekarstwo na chandrę:))A powszechnie wiadomo,że najlepszym lekarstwem jest kupowanie nowych moteczków czy gazetek:))


Wszystkie moteczki z konkretnym przeznaczeniem-u mnie rzadkość,zwykle kupuję bo mi się spodobały :))Różowe już jest częściowo przerobione na mały prezent,jeden będzie sam prezentem a pozostałe do przerobienie w najbliższym czasie.
Trochę z zawartości gazetki

extra ponczo
 cudne jesienne coś

 fajna sukienka,nie dla mnie  ale przyjemnie chociaż popatrzeć


i do tego kurs przędzenia:)


To byłoby chyba na tyle.
Mam jeszcze tylko pytanie-czy ktoś z Was zetknął się osobiście z treningiem EEG Biofeedback ,ma jakieś doświadczenia z taką terapią?Byłabym wdzięczna za informacje.

Życzę miłego dnia i uciekam do obowiązków:))