Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

niedziela, 27 maja 2012

Candy ogłaszam!

W maju przed rokiem zaczęłam moją przygodę z blogowaniem a więc  to dobry moment żeby kogoś obdarować.Ogłaszam więc szybką,rocznicową rozdawajkę:)))
Do wzięcia  jest ta chusta ( więcej informacji i zdjęć na jej temat tutaj )
Ponieważ w tym czasie wypadają też moje imieniny ,będzie też prezent imieninowy w postaci 7 motków wełny do filcowania (wystarczy na niedużą torebkę,na przykład taką).Kolory są troszkę przekłamane,niebieskości są bardziej w odcieniach wrzosu.

Zapisy przyjmowane są do północy 14 czerwca,losowanie i podanie wyników na drugi dzień.

Tutaj jest banerek do wstawienia na blogu.

Zasady-tak jak wszędzie czyli
- komentarz pod postem ze wskazaniem który prezent się chce,
-podlinkowany banerek z informacją o candy u siebie w pasku bocznym,
-osoby nie prowadzące bloga proszę o pozostawienie jakichś namiarów na siebie-adres e-mail,facebook.
-obserwatorzy mają podwójną szansę :)))

No cóż ,to byłoby chyba tyle :)))
Zapraszam i życzę szczęścia :))

sobota, 26 maja 2012

Konkretnie

Bez marudzenia bo mi się nie chce pisać.Same konkrety:)
Skończyłam bluzeczkę.Tę właśnie:))
Chuda nie ma ramion więc rękawki dziwnie wyglądają,na ludziu nie falują tak.
Za pomocą rzędów skróconych dodałam parę rzędów z przodu na biust żeby się przód nie zadzierał,niestety widać miejsca gdzie nawracałam,oczka się tam trochę rozlazły.
Włóczka Mano (Lana Grossa  ),90% bawełna,10% poliamid, 5 moteczków ,50g/150m,szydełko nr 2,druty -3,5
Po 12 kwadratów na górze i na dole.Wzór kwadratów pochodzi z letniej Diany Special chyba  sprzed dwóch lat.

Do pasa z kwadratów szydełkiem nabierałam oczka.


Dekolt wykończyłam oczkami rakowymi,żeby się zanadto nie rozłaził.


Dół zszywałam oczko po oczku


Życzę wszystkim zaglądającym miłej ,pogodnej niedzieli:)))

Marlena-to dyptam jesionolistny (gorejący krzew Mojżesza).
Anabell-niestety żrą i jest to prawdziwa plaga :(Ale w tym roku jeszcze ich nie widać,może za sucho było.
Violetta-już jestem ,na dzierganie chętnie się piszę,byle przed 16 czerwca i nie 9 czerwca,bo wtedy Basia-fanaberia pokazuje we Wrocławiu jak prząść na wrzecionie  :)
Eve-jank-oj,przydałoby się ale skoro nie ma to trzeba kombinować jak najlepiej wykorzystać to co jest:))
Tereska-rzeczywiście ,poszalałam,czasem dobrze jest poszaleć.A kurki są śliczne,będą czekać na następną wielkanoc :)
Atina-też nie powinnam kupować włóczek,ale znów to zrobiłam:( Z zamiarem kupna manekina nosiłam się od dawna i wreszcie się zdecydowałam.
Kryska-jasne,kubek najcenniejszy :)A że sobie pofolgowałam ,no,nie da się ukryć.Ale to takie przyjemne....:)))
aniam1009-przyznaję,że manekin cieszy mnie niezmiernie:)
Anust-rozpakowywanie paczek to ogromna frajda,tak samo jak kiedyś z listami było,teraz już prawie nikt listów nie pisze i tylko zamówione paczki nam pozostały:)
Elusiek-to mnie pocieszylaś i rozgrzeszyłaś z ta wełną a skoro tak,to dzisiaj znów kupiłam :)))Ta Regia to nawet nie wiem na co,jakieś plany co do niej miałam ale ponieważ zamawiałam ją dość dawno to już zapomniałam :(
Niezmiernie mnie cieszy,że Ci się tak ładnie kojarzę a sąsiadkami już od tygodnia jesteśmy i nawet dziś w J.G.byłam:)Pamiętam,że jesteśmy na rower umówione na razie jednak mój rower (a właściwie syna,ja sie nie dorobiłam ) muszę do naprawy oddać ,mam nadzieję że zdążą mi naprawić zanim wyjadę.Pozdrawiam:)