Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 3 maja 2012

Spacerkiem....

...wzdłuż murów otaczających urokliwe Zons .Tym razem bez wchodzenia do miasteczka.








Jeszcze spokojnie,bez natłoku turystów.


W fosie pasą się kozy



A w jej dalszej części czysta żywa wełna  ;)







Rzeźba nad bramą do 
miasta

Przed bramą sam arcybiskup -założyciel w charakterze oddźwiernego :)))



W co drugim domu knajpka-wchodzi się w mieście a posiedzieć można już za murami i podziwiać widok na Ren.









Życzę Wam ciekawych wycieczek,przyjemnych spacerów i majówek :)))








wtorek, 1 maja 2012

Maibaum

    Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam Wam Maibaum.Dzisiaj takie umajone drzewka z pewnością pojawiły przy wielu niemieckich domach.


Istnieje w Niemczech zwyczaj,że w nocy z 30 kwietnia na 1 maja przed domem ukochanej chłopcy stawiają przystrojone wstążkami i krepiną drzewko zwane Maien.Najczęściej jest to brzoza,czasem świerk a kolory wstążek dawniej miały swoje znaczenie,dziś już chyba nie.Na drzewku powinno być powieszone Maiherz/majowe serce wycięte z drewna lub grubego kartonu z imieniem ukochanej i wyznaniem miłości.


Maien stoi tak przez miesiąc aż do 1 czerwca,następnie ten który je postawił zabiera je.Jeśli dziewczyna odwzajemnia uczucia,chłopak zostaje zaproszony na kolację i/lub w nagrodę dostaje skrzynkę piwa :).Nieco inna tradycja mówi,że młody człowiek od matki dziewczyny dostaje ciasto,od ojca skrzynkę piwa a od dziewczyny całusa :)

W roku przestępnym natomiast może być odwrotnie -to dziewczyny stawiają majowe drzewko.


No czyż to nie fajna tradycja:)))?

A tak w ogóle to u Niemców,odwrotnie niż u nas,maj jest miesiącem ślubów.Wszyscy chcą mieć ślub w maju no i słusznie bo czyż może być na to piękniejsza pora?Nie mam pojęcia dlaczego u nas pokutuje przesąd,że ślub w maju to nietrwałe małżeństwo czy wręcz śmierć jednego z małżonków.Tak mnie to nagle zainteresowało,że pogrzebałam w sieci (póki mam :))) i na tej stronie znalazłam takie oto wyjaśnienie:
     Zdaniem Z. K. Dembka("Wesele Polskie") przeświadczenie o nieszczęśliwości maja, z biegiem czasu zakorzenione w kulturze polskiej wręcz jako zwyczaj, ma prawdopodobnie źródło w idei zrodzonej po klęsce powstania styczniowego, a zatem sięga XIX w. Wówczas bowiem młodzież, zrzeszona w nurcie patriotycznym i głęboko odczuwająca żałobę narodową, zdecydowała poświęcić przepiękny miesiąc - maj swojej Ojczyźnie. Wyrazem tej ofiary miało być m.in. niezawieranie małżeństw w tym czasie, co też wiązało się z unikaniem i rezygnacją z uczestnictwa w hucznych zabawach oraz bezpośrednio z zaprzestaniem wyprawiania w maju wesel czy balów. To postanowienie stanowiło wielki symbol solidarności i tożsamości ze zranioną Ojczyzną. Była to również swego rodzaju manifestacja patriotyczna. 
Typowe dla nas.

A dzisiaj.....Niech się święci 1 Maja :)))


A ja lecę świętować czynem,po części nawet społecznym ;)

Miłego dnia :)))