Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

sobota, 8 marca 2014

Siatka raz jeszcze

Popełniłam jeszcze jedną siatkę,z innej włóczki tym razem.Gdzieś posiałam etykietę ale jest to jakaś sztuczność,akryl czy coś w tym stylu z dodatkiem lekko połyskującej nitki.Nie bardzo się to na siatkę nadaje,za lekkie,nitka jest karbowana i wychodzi niezbyt równo.Żeby było cięższe doszyłam na dole koraliki.jako ozdobę dorobiłam różę.Wyszło na mnie trochę za małe ale może znajdzie się chętny.Wyszło 10 dkg,trochę koralików,szydełko nr 6. 





Ostatnio zakupy niezbyt mi się udały ale za to dzisiaj świątecznie zaszalałam:)))W końcu jest Dzień Kobiet a ja-było nie było-kobieta:)))No i jestem przecież tego warta czyż nie ;)

Bez moteczków też się przecież nie obeszło:)))

Właśnie z okazji Święta życzę Wam drogie kobitki żeby Dzień Kobiet trwał u Was przez cały rok:)))
I wiosny Wam życzę:))Tutaj jutro słońce i ponad 20 stopni!

środa, 5 marca 2014

Kolorowo i kwieciście czyli na tropach wiosny

   Nie można się oprzeć,żeby znów nie powtarzać tego samego,jak co roku zdjęcia wytęsknionej ,pomimo lekkiej i krótkiej zimy,wiosny.Daleko zresztą tej wiosny nie trzeba było szukać,od razu w pierwszym ogrodzie ją widać:))



Wiosna w głowie mi zawróciła,zachciało mi się kwiatków i kolorów i z tego zawrotu głowy powstały czapeczki:))


Z jednej strony jeszcze w pełnej krasie kolory jesieni a z drugiej wiosna :))









W ramach pokuty za talerz racuchów z jabłkami,wyznaczyłam sobie trasę możliwie pod górę (podziwiając widoki) po czym w dół (też podziwiając widoki).Tym razem mam nadzieję uniknąć bólu łydek :))

W oknie wylegiwał się taki koleś,najwyraźniej chciał sie powygrzewać w wiosennym słoneczku:))

Nie tylko w mieście wiosna,w domu i na balkonie takoż :))

       Wracając jeszcze do czapeczek.Zobaczyłam w sklepie malutkie,kolorowe moteczki bawełny i tanie,kolorowe guziczki.W ramach wiosennego świra kupiłam nie wiadomo na co:))Ponieważ nudzi mnie większa forma ,którą aktualnie męczę,wzięłam się za nie i powstały te czapeczki.Gdy już je zrobiłam,chciałam coś na etykiecie sprawdzić i......szczęka mi opadła.To nie bawełna,to 100% poliester!Wygląda identycznie jak bawełna,w dotyku bawełna,nawet kurczy się nieco po zmoczeniu-no bawełna po prostu.A tu się okazuje,że nie.Jak ja to kupowałam?!Przecież ZAWSZE czytam co kupuję.
No kolejny objaw pomroczności,nic innego :(

Ciepłej i kolorowej wiosny Wam życzę,bez pomroczności:)))