Spódniczkę już pokazywałam ale obiecywałam też "na ludziu"zaprezentować co też niniejszym czynię.Sesja nie wyszła zbyt dobrze bo przez ciągły brak czasu mogła być tylko w samo południe,w piękny słoneczny dzień.Dzień i pora cudowna na spacer ale na zdjęcia nie bardzo. Jednak już nie mam czasu na powtórkę więc będzie co jest.
Do spódniczki zrobiłam dwa szaliki/otulacze.Pierwszy też już był razem ze spódniczką pokazywany i to jest wersja na dni takie jak ten:))W sumie chodziło tylko o to żeby spódnica do czegoś pasowała:))
Na nieco większe chłody zrobiłam otulacz już ,że tak powiem,normalnej wielkości.Oba zresztą dziergane identycznie jak spódnica.
Sposób dziergania ,myślę,ogólnie znany.Gdzieś w czeluściach Ravelry jest opis wykonania takiej spódnicy ja jednak z niego nie korzystałam.
Edycja:
Okazuje się,że sposób nie jest oczywisty dla wszystkich więc podaję linki do opisów
angielski:http://www.knitty.com/ISSUEff10/PATTlanesplitter.php
i po polsku :http://makunka.blogspot.com/2013/03/lanesplitter-skirt.html

I po sesji już na luzie spacerkiem przez mój ulubiony Park Szczytnicki:)))
Dobrej nocki:)))




















