Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Szyciowo

    Naoglądałam się na blogach jak dziewczyny szyją i sama nabrałam na szycie ochoty:))Szafa pełna jest różnych tkanin,nakupiłam jeszcze ostatnio nowych,czas zacząć coś z nimi zrobić.W nadziei,że wiosna już tuż,tuż to coś na ciepłe dni a ponieważ dawno nie szyłam,zaczęłam od rzeczy prościutkich,bez wydziwiania:))

Prosta bluzka z rozciągliwej tkaniny (wykrój Burda 9/98 ),w oryginale dół jest asymetryczny jednak mi na asymetrię nie wystarczyło,tylko przód jest odrobinę dłuższy i leciutko zaokrąglony.

Kolor zielony,podobno modny,bardziej jest to butelkowa zieleń.Forma prosta ale  szycie nie ze względu na niewdzięczny materiał.Wygląda na niedoprasowaną ale idzie prosto do pralki więc się nie wysilałam z żelazkiem,materiał leżał latami i nabrał nieprzyjemnego zapachu.

Następna rzecz,też bluzka i też z dzianiny (wykrój Burda 6/2011).


Można ją nosić zapiętą ale jest przewidziana raczej jako narzutka na koszulki,strój maskujący oponę po prostu:)))


Z boku małe rozcięcia.



 U góry mały karczek krojony razem z tyłem.Guziki ze starych zapasów mało ciekawe,ale znając siebie gdybym ich nie przyszyła od razu to bluzka czekałaby na nie w nieskończoność:))


Mam jeszcze  dalsze plany szyciowe,trochę napraw ale czas mi się pomału kończy.Rozgrzebałam też trzy robótki drutowane których jakoś nie chce mi się kończyć,ech,to lenistwo:))))Pisać też mi się nie chce,zastanawiam się jak ja wrócę do pracy po tym leniuchowaniu:)))Będzie bolało,oj będzie:)))

Życzę Wam dobrego tygodnia :)) 



czwartek, 14 lutego 2013

Zima od ładniejszej strony:)

     Tak,nawet ja zauważam czasem że ją ma:)))Spacer po moim ulubionym Parku Szczytnickim otulonym białą pierzynką mi to uświadomił:))

Przy okazji po raz pierwszy założyłam  zrobiony z półtora roku temu  szal-boa-tak ja właśnie noszę swoje dzianiny,większość czasu spędzają w szafie :)))

Ale żeby za dobrze nie było to zima nieco później pokazała co potrafi,mgła,mżawka-ostrzegali że marznąca i do domu wracałam już z duszą na ramieniu bojąc się czy zdążę przed zamarznięciem.Zdążyłam na szczęście a zimy mimo jej parkowego piękna dalej nie lubię.
Aby do wiosny:)))