Moja wełenka" na chandrę" została przerobiona na kolejną chustę:)I chusta też jest jak najbardziej "na chandrę":))
Poszalałam zdjęciowo więc proszę się uzbroić w cierpliwość bo będzie ich dużo:)))Ale nowość,prawda?
Prosto z drutów ,jeszcze nie blokowana.
I już jak należy zblokowana:)
Oryginalnością się nie popisałam,chusta jest taka sama jak poprzednia,jedynie przy końcu ,znudzona monotonią wzoru,dodałam dla rozrywki trochę dziurek.Ale włóczka jest sama mocno ozdobna ,nie potrzebuje nic więcej.
Detale
Dane techniczne : prawie dwa (zostało tyle co na zdjęciu) motki ręcznie farbowanego merino 100%,100g/420m,druty 3,5.Motki różniły się dość mocno ,z pierwszego zrobiłam środek chusty aż do dziurek a dalej już drugim,widać różnicę ale to nie przeszkadza.
I na ludziu też będzie:))
Zainspirowana lekcją samo-się-fotografowania u Izuss postanowiłam zastosować się do instrukcji w nadziei,że może wreszcie jakieś ludzkie zdjęcia porobić się uda :))No to sobie popstrykałam,dodałam ozdobne ramki(no bo przecież trzeba było jakoś te oponki ukryć i tło mało fotogeniczne:))no i voila
Tak mi dobrze szło,że z rozpędu machnęłam parę fotek z wkładką ludzką poprzedniej chuście:))
Nieskromnie powiem ,że z obu chust jestem baaaaaardzo zadowolona,podobają mi się Tę tęczową miałam narzuconą na ramiona będąc w kawiarni i panie z zaciekawieniem na nią zerkały.Nie mogę powiedzieć żeby mi się to nie podobało ;)
Podczas ostatnich chandrowych zakupów wpadł mi w ręce kocyk -trochę akrylu,reszta alpaka i wełna.Kocyka to ja tak właściwie nie potrzebuję ale pomyślałam,że mogłoby z niego być fajne ponczo.Jak to widzicie?Dół jest wykończony frędzlami czego tutaj za bardzo nie widać.Ostatecznie zawsze może też pozostać kocykiem:))
Na zakończenie dwie ciekawostki.
Pierwsza to mój wysoce profesjonalny statyw ;)Chyba opatentuję:)))
A to podpatrzone dzisiaj w mieście:))
Następna robótka w tonacji ponurej się robi,inne nie do pokazywania na razie.
Miałam jeszcze wrzucić pozostałą zawartość The Knitter ale to już następnym razem,dobrze Marleno?:))
Życzę Wam miłego wieczoru i lecę pozaglądać co tam u Was,znów mam zaległości,no,nie nadążam:))