Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Kuszenie mnie:))

     Pewna znajoma ,która sama też nieco drutuje podrzuca mi co jakiś czas do pooglądania różne ciekawe pisemka no i kusi:)))).I właśnie mi pisemko z firmy Lang podrzuciła .A w środku takie fajne dziergadła :)
Ta sukieneczka jest słodka:)

Fajne spódniczki,prawda?




 To bolerko bardzo mi się podoba i w razie,gdybym się definitywnie pozbyła opony ,na co jednak na razie się nie zanosi,to sobie takie zrobię:))







 Podobają mi się te ogony ale ja bym je nieco krótsze zrobiła.


Takie sukieneczki to ja pamiętam z jakich mocno zamierzchłych czasów,widać wraca moda z czasów mojego dzieciństwa bo i w ostatniej Burdzie (kupiłam,a jakże)też lata sześćdziesiąte:))



Fajny swetro-szal :))



Jeden z modeli jest pierwowzorem mojego Cosia.Nie zdradzę jeszcze który,a co,pobędę sobie tajemnicza:)))Kupiłam włóczkę na całkiem co innego ale mnie zauroczył no i wydziergałam .Coś jest skończone ale ponieważ nie dysponuję tu moją Chudą,musi poczekać na sesję na mnie.A to nie jest proste....Tymczasem w wersji poskładanej:))


Ale tak mi teraz przyszło do głowy,że kto pierwszy zgadnie co jest Cosiem otrzyma ode mnie nagrodę.Jeszcze nie wiem co nią będzie,pomyślę.To co,bawimy się?Nie sądzę,żeby to było trudne zadanie,wskazówki były zamieszone w poprzednim poście:)))
    Wczoraj znów była wspomniana znajoma,obejrzała Coś,napaliła się ,zabrała pisemko i poleciała swojego Cosia robić:)))Ale zostawiła inne kuszące pisemko,tym razem Filati (pokażę następną razą ,zakładając że takowa będzie:)))a w nim jeszcze więcej fajnych ciuchów.Więc z kolei  znów ja się napaliłam na kolejne ciuchy,z rozpędu poleciałam pooglądać włóczki z których to te ciuchy są wydziergane ale na razie wzięłam na wstrzymanie.Przejrzę najpierw swoją przepastną "rumunkę"i zobaczę czy nie ma tam czegoś odpowiedniego:)))
A póki co bezczynnie nie siedzę,zaczęte mam dwie szydełkowe robótki


Niebieskie ma być czapeczką a czarne torebką.
Nie wiem jaka jest jakość tych zdjęć,bo na dworze nie bardzo widzę,a na dworze siedzę bo mnie się  tu połączenie złapało i na razie trzyma więc zanosi się na to,że dzisiaj nocuję na tarasie bo mam ogromne zaległości w surfowaniu:)))O ile nie będzie deszczu ,który jest zapowiedziany.

No to wszystkiego miłego Wam życzę i do następnego razu:)))

wtorek, 28 sierpnia 2012

Łaciaty sweterek


Znów wpadłam tu tylko na chwilę.Nie zdążyłam poprzednim razem przejrzeć wszystkich interesujących blogów i internet  odszedł w niebyt :((Niektóre blogi odwiedziłam,czasem udało się nawet coś skomentować ale nie wszystko co chciałabym.Nawet jak już łączność tu czasem jest to szybkość ma zawrotną.Żeby to cierpliwie wytrzymać należy zaopatrzyć się w jakąś niezbyt skomplikowaną robótkę.Ja mam taką,jeden rząd oczka prawe,jeden rząd oczka lewe,pół metra szerokości i tak ponad 2 metry niewymagającej  nudy.
I zasiadam sobie do laptopa:))
Klik -2 rzędy przerobić -otwiera się pół strony -dwa rzędy przerobić -otworzyła się cała strona ale bez zdjęć -czytam sobie o tym czego nie widzę -3 rzędy przerobić -otwiera się pierwsze zdjęcie i pół drugiego -5 rzędów przerobić - mam cały post!!!
 Życzę sobie skomentować?A proszę bardzo.
Klik- 3 rzędy przerobić - otwiera się ponownie strona - dwa rzędy przerobić - jesteśmy w komentarzach - 1 rząd przerobić - otworzyło się okienko i zaczynam wpisywać komentarz - po dwóch słowach mój wpis znika -zaczynam od nowa - komentarz gotowy - klik - tracę połączenie,komentarz poszedł się ..... i tu na ogół tracę cierpliwość :))))
Ale co tam,do rzeczy,może uda się post zamieścić:)))
A do pokazania mam sweterek.Ten właśnie.


Chociaż może pokazywać go w tym stanie nie powinnam.Za nic nie mogłam zrobić równo tych "szwów" przy łatach,już mi się wydawało że jest w miarę dobrze ale po wypraniu okazało się że wręcz przeciwnie.I teraz się zastanawiam co z tym fantem zrobić.Pruć,wiedząc że i tak nie uda mi się zrobić lepiej czy udawać że to zamierzony efekt artystyczny:))).Sugestie mile widziane:))


Na sweterek wyszło 18 dkg kupionej tu mieszanki bawełny i akrylu (59% bawełna,41% akryl ) jakieś nieznanej mi bliżej niemieckiej firmy ,niteczka bardzo przyjemna,porządnie skręcona,nic się nie rozdwajało,po praniu też porządnie wygląda więc mam nadzieję,że nie będzie z  nią problemów.50g/140m,druty nr 2,75


Sweterek robiony normalnie czyli zszywany,rękawy od góry.Pomysł oczywiście nie mój,znaleziony chyba gdzieś w sieci,nie pamietam.Kolory w rzeczywistości nie są tak jaskrawe.


Poza tym robi się to wspomniane już ponad dwumetrowe Coś,jak mi nici nie zabraknie to wkrótce będzie gotowe w przeciwnym razie będzie wielkie prucie:)))Również spódnico-sukienka zyskała kolejny rząd elementów i kilka motywów na rząd następny ale tego następnego jakoś nie chce mi sie już robic,Leży sobie wprawdzie pod ręką na wypadek gdybym już całkiem nie wiedziała czym się zająć ale chyba zostanie spakowane i poczeka do następnego lata."Coś"robi tu za tło:))


Pozaczynałam jeszcze jakieś tam ale na razie nie ma o czym mówić.
I to tyle :)))
Trafiło mi się wczoraj miłe towarzystwo na wieczorny spacer a że nie trafia mi się codziennie, to już nawet na deszczową pogodę nie wybrzydzałam i poszłam połazić  :))))


U góry-polna droga w wersji niemieckiej:))


Nieustannie wprawia mnie w zdumienie ogrom tutejszego nieba.Niby niebo wszędzie takie samo powinno być ale tutaj jest jakieś większe,wyższe,rozleglejsze....Lubię to miejsce z jego wielkim niebem:))

Życzę wszystkim miłego dnia:)))