Znów wpadłam tu tylko na chwilę.Nie zdążyłam poprzednim razem przejrzeć wszystkich interesujących blogów i internet odszedł w niebyt :((Niektóre blogi odwiedziłam,czasem udało się nawet coś skomentować ale nie wszystko co chciałabym.Nawet jak już łączność tu czasem jest to szybkość ma zawrotną.Żeby to cierpliwie wytrzymać należy zaopatrzyć się w jakąś niezbyt skomplikowaną robótkę.Ja mam taką,jeden rząd oczka prawe,jeden rząd oczka lewe,pół metra szerokości i tak ponad 2 metry niewymagającej nudy.
I zasiadam sobie do laptopa:))
Klik -2 rzędy przerobić -otwiera się pół strony -dwa rzędy przerobić -otworzyła się cała strona ale bez zdjęć -czytam sobie o tym czego nie widzę -3 rzędy przerobić -otwiera się pierwsze zdjęcie i pół drugiego -5 rzędów przerobić - mam cały post!!!
Życzę sobie skomentować?A proszę bardzo.
Klik- 3 rzędy przerobić - otwiera się ponownie strona - dwa rzędy przerobić - jesteśmy w komentarzach - 1 rząd przerobić - otworzyło się okienko i zaczynam wpisywać komentarz - po dwóch słowach mój wpis znika -zaczynam od nowa - komentarz gotowy - klik - tracę połączenie,komentarz poszedł się ..... i tu na ogół tracę cierpliwość :))))
Ale co tam,do rzeczy,może uda się post zamieścić:)))
A do pokazania mam sweterek.Ten właśnie.
Chociaż może pokazywać go w tym stanie nie powinnam.Za nic nie mogłam zrobić równo tych "szwów" przy łatach,już mi się wydawało że jest w miarę dobrze ale po wypraniu okazało się że wręcz przeciwnie.I teraz się zastanawiam co z tym fantem zrobić.Pruć,wiedząc że i tak nie uda mi się zrobić lepiej czy udawać że to zamierzony efekt artystyczny:))).Sugestie mile widziane:))
Na sweterek wyszło 18 dkg kupionej tu mieszanki bawełny i akrylu (59% bawełna,41% akryl ) jakieś nieznanej mi bliżej niemieckiej firmy ,niteczka bardzo przyjemna,porządnie skręcona,nic się nie rozdwajało,po praniu też porządnie wygląda więc mam nadzieję,że nie będzie z nią problemów.50g/140m,druty nr 2,75
Sweterek robiony normalnie czyli zszywany,rękawy od góry.Pomysł oczywiście nie mój,znaleziony chyba gdzieś w sieci,nie pamietam.Kolory w rzeczywistości nie są tak jaskrawe.
Poza tym robi się to wspomniane już ponad dwumetrowe Coś,jak mi nici nie zabraknie to wkrótce będzie gotowe w przeciwnym razie będzie wielkie prucie:)))Również spódnico-sukienka zyskała kolejny rząd elementów i kilka motywów na rząd następny ale tego następnego jakoś nie chce mi sie już robic,Leży sobie wprawdzie pod ręką na wypadek gdybym już całkiem nie wiedziała czym się zająć ale chyba zostanie spakowane i poczeka do następnego lata."Coś"robi tu za tło:))
Pozaczynałam jeszcze jakieś tam ale na razie nie ma o czym mówić.
I to tyle :)))
Trafiło mi się wczoraj miłe towarzystwo na wieczorny spacer a że nie trafia mi się codziennie, to już nawet na deszczową pogodę nie wybrzydzałam i poszłam połazić :))))
U góry-polna droga w wersji niemieckiej:))
Nieustannie wprawia mnie w zdumienie ogrom tutejszego nieba.Niby niebo wszędzie takie samo powinno być ale tutaj jest jakieś większe,wyższe,rozleglejsze....Lubię to miejsce z jego wielkim niebem:))
Życzę wszystkim miłego dnia:)))