Muszę się natychmiast pochwalić!!!
Wygrałam śliczną bransoletkę u Anny !!!!
Strasznie się cieszę !!!
Mam nadzieję ,że skopiowanie tego zdjęcia nie będzie nadużyciem.
Podziękowania dla sympatycznego"sierotki"za szczęśliwe dla mnie losowanie :))
Prawa autorskie
Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.
niedziela, 15 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Sprzedaż rękodzieła
Na facebooku natknęłam się na link do ciekawego posta yadis ,która pisze na temat:jak wycenić rękodzieło.Myślę,że warto tam zajrzeć.Wiele z nas sprzedaje swoje wyroby lub dzierga na zamówienie.Też się nad tym zastanawiam ale jak dotąd, to co robię nie wydaje mi się dość dobre żeby to sprzedać i rośnie mi powoli stosik niepotrzebnych mi dziergadełek :))
Do pokazania nic nie mam.Rośnie powoli błękitna robótka-to rzeczywiście ma być ponczo :)
Ponieważ robię "z głowy"nie korzystając z żadnej gotowej recepty to nie bardzo wiadomo co tam na końcu z tego wyjdzie,czy nie skończy się pruciem.Na razie martwię się ,że mi włóczki zabraknie a dokupić nie mam szans bo kupiłam ją gdzieś w Szwecji.
Tymczasem ponczo zostało odłożone bo okazało się ,że to jeszcze nie koniec historii czarnego swetra.Okazał się trochę za krótki i trzeba mu dorobić parę rzędów :(Tydzień "zbierałam się w sobie"pokonując ogromną niechęć ale nie ma rady-z obrzydzeniem wręcz dzisiaj się do tego zabrałam :(
Na pociechę pozapisywałam się na wszelkie możliwe candy z nadzieją ,że coś z tych cudeniek może trafi do mnie :)
Życzę miłego weekendu z przyjemnymi robótkami :))
Do pokazania nic nie mam.Rośnie powoli błękitna robótka-to rzeczywiście ma być ponczo :)
Ponieważ robię "z głowy"nie korzystając z żadnej gotowej recepty to nie bardzo wiadomo co tam na końcu z tego wyjdzie,czy nie skończy się pruciem.Na razie martwię się ,że mi włóczki zabraknie a dokupić nie mam szans bo kupiłam ją gdzieś w Szwecji.
Tymczasem ponczo zostało odłożone bo okazało się ,że to jeszcze nie koniec historii czarnego swetra.Okazał się trochę za krótki i trzeba mu dorobić parę rzędów :(Tydzień "zbierałam się w sobie"pokonując ogromną niechęć ale nie ma rady-z obrzydzeniem wręcz dzisiaj się do tego zabrałam :(
Na pociechę pozapisywałam się na wszelkie możliwe candy z nadzieją ,że coś z tych cudeniek może trafi do mnie :)
Życzę miłego weekendu z przyjemnymi robótkami :))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
