Prawa autorskie

Wszystkie zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa i stanowią moją własność.Jeśli jest inaczej-wyraźnie informuję o tym.Proszę nie kopiować ich i nie rozpowszechniać bez mojej zgody.Dziękuję.

środa, 13 czerwca 2012

Antonina


Antonina bywa poufale nazywana: Nina, Tosia lub Tunia. Imię to, tak samo jak Antoni, pochodzi ze starożytnego Rzymu, gdzie żył ród Antoniuszów. Najbardziej znaną Antoniną jest Maria Antonina, Bogu ducha winna francuska królowa, którą ścięli miłośnicy postępu i rewolucji. Liczbą imienia Antonina jest dwójka. Liczbę tę mają w imieniu nosiciele pokoju, zgody i miłości. Wibracje tego imienia są doskonale zgodne z cechami tej liczby - już samo brzmienie imienia Antonina jest łagodne i od razu budzi sympatię. Bo jak można czuć się źle u boku Niny, Tośki, a tym bardziej Tuni?
Antoniny wpływają na ludzi łagodząco. Nie można się na nie złościć ani gniewać. Działają rozbrajająco. Mają dar wygaszania napięć, przywracania pokoju; potrafią przywołać do ładu nerwusów i bałaganiarzy. Ich wewnętrzny spokój i równowaga udziela się otoczeniu. Są miłośniczkami sztuki i poezji, i lubią się otaczać ładnymi drobiazgami. Kochają dom i znają się na sztuce jego prowadzenia. Uwielbiają przyjmować gości. W swoich mężczyznach zakochują się od pierwszego wejrzenia i nie dręczą ich wygórowanymi wymaganiami. Są ostoją porządku i bezpieczeństwa w rodzinie. W imieniu Antonina zakodowana jest pamięć pradawnych ideałów, (może rodem jeszcze ze starożytnego Rzymu), w myśl których kobieta znała swoje miejsce w życiu i w porządku świata, nie buntowała się przeciw swojemu powołaniu i potrafiła czerpać z niego radość.
Antonina to imię przede wszystkim dla łagodnych i przyjacielskich Byków oraz dla Wag, czyli drugiego znaku planety Wenus. Chętnie przyjmą też je za swoje: Raki, Ryby i Lwy (a raczej Lwice). W Pannie i Koziorożcu imię to wyzwoli zbyt silne przywiązanie do materialnej sfery życia, a pozostałe znaki mogą je uznać - z różnych powodów - za zbyt mało zgodne z własną naturą.
( zaczerpnięte z tej strony )

   Wszystkim moim imienniczkom życzę wszystkiego najlepszego :)))

wtorek, 12 czerwca 2012

Zaległości...

...pokazywać będę :)))Przed rokiem wydziergałam to coś-bo nie zdecydowałam jeszcze do końca czy to kamizelka czy bluzka a raczej top.Chyba dwa w jednym :))

Wydziergało się to było jakieś za małe a może to ja rosłam w trakcie,w każdym bądz  razie rozmiary, mój i tego tam całkowicie się rozminęły.Do tego ten dekolt prawie do pasa.
Przeleżało się w kącie czekając na prucie a tu niespodzianka!Przymierzyłam i okazało się prawie dobre.Jeszcze ze dwa tygodnie kapusty i można będzie szyku zadawać:))))Tak więc zostało to to ułaskawione i prucia nie będzie.Dekolt ostatecznie można jakimś szaliczkiem czy koralem przyrzucić,choć tak szczerze mówiąc to ja lubię duże dekolty.


Całość obleciałam moimi ulubionymi rakowymi.Top (bo zdecydowałam ,że to jednak top będzie ) ma guziki ,które mnie majątek kosztowały bo kupując je przygarnęłam jeszcze parę moteczków włóczki.Nietaniej :)))
Włóczka to Meilenweit Cotton z Lana Grossa, 45% bawełny, 42% wełny, 13% polyamidu ,50g/190m.Zużyłam 5 motków.Włóczka bardzo przyjemna,dobrze się z niej robiło.
          I jeszcze drobiazg na szydełku.
I to byłoby na tyle :))Życzę miłego dnia:))

Witam serdecznie nowe obserwatorki:))
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze,sprawiają mi dużo radości:)

Muna,Fanaberia - nie zamierzam przestać,chwilowo nie mam czasu przed wyjazdem ale wrzeciono i czesanka są juz zapakowane i pojadą ze mną :)